Skromnie, ale skutecznie. W sobotnie popołudnie Górnik Zabrze dopisał do swojego konta kolejne trzy punkty dzięki wygranej 1:0 nad Koroną Kielce. Bohaterem spotkania można uznać Rafała Janickiego, który odegrał kluczowe role zarówno we własnym polu karnym, jak i pod bramką przeciwnika. Wspomnieć należy też o najwyższej w tym roku frekwencji na Arenie Zabrze oraz mocno zmobilizowanej ekipie kibiców gości.
Zabrzanie do meczu przystępowali z 3. miejsca w tabeli, mając realne szanse na wyprzedzenie Zagłębia Lubin (piątkowa porażka w Warszawie z Legią 0:1) i zrównanie się dorobkiem z liderującym Lechem Poznań (gorszy bilans meczów bezpośrednich), który dopiero wieczorem mierzył się w Szczecinie z Pogonią. Natomiast plasująca się na 12. pozycji Korona miała zaledwie trzy punkty przewagi nad znajdującą się już w strefie spadkowej Arką Gdynia, także i jej punkty były potrzebne.
Ostatecznie o losach meczu zadecydował rzut rożny z 71. minuty - Ondřej Zmrzlý zagrał "na nos" do Rafała Janickiego, a obrońca Górnika wpisał się na listę strzelców "strzałem od... Konrada Matuszewskiego" - z powtórek wynika, że bez "pomocy" rywala piłka prawdopodobnie trafiłaby w słupek, stąd rozbieżności i zaliczanie gola w różnych źródłach albo zawodnikowi Górnika, albo piłkarzowi Korony. Goście natomiast doskonałą okazję do wyjścia na prowadzenie mieli jeszcze w pierwszej połowie - w 33. minucie, po stracie piłki przez Patrika Hellebranda, Korona wyszła z własnej połowy trojką zawodników, mając przed sobą tylko Josemę i Marcela Łubika. Sytuacja wymarzona, wydawało się, ze tercet Dawid Błanik, Mariusz Stępiński, Stjepan Davidović robi wszystko jak trzeba, ale w ostatniej chwili strzał młodego Chorwata zablokował powracający Janicki.
Górnik dzięki zwycięstwu awansował na 2. miejsce w tabeli i na parę godzin zrównał się punktami z Lechem Poznań, który w ostatnim sobotnim meczu 29, kolejki wygrał w Szczecinie z Pogonią 2:1. Korona pozostała na 12. pozycji z trzypunktową przewagą nad strefą spadkową.
W sobotnie popołudnie na trybunach Areny Zabrze zasiadło ponad 27 tysięcy widzów, co jest najwyższą frekwencją Górnika w 2026 roku i drugim najlepszym wynikiem w tym sezonie (większe zainteresowanie wzbudziło tylko - wówczas jeszcze zgodowe - starcie z katowicką GieKSą, które oglądało na żywo 28236 kibiców). Bardzo dobrze zaprezentowali sie też przyjezdni, którzy mocno mobilizowali się na starcie w Zabrzu. Ostatecznie "Scyzory" nie pobiły swojego wyjazdowego rekordu z Katowic , ale przy Roosevelta fanatycy Korony pojawili się w 1420osób (w tym kilkunastoosobowe wsparcie Naprzodu Jędrzejów), a w drugiej połowie zaprezentowali oprawę "Oświeceni blaskiem Korony" w akompaniamencie pirotechniki.
18.04.2026; Polska, Ekstraklasa:
Górnik Zabrze - Korona Kielce 1:0 (0:0)
1:0 - Konrad Matuszewski 71 (s.)
Widzów: 27587
Linki:

























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz