Aż trudno było mi uwierzyć, gdy uświadomiłem sobie, że dotychczas w Rybniku byłem tylko na meczach Energetyka (ROW-u). Jest to o tyle dziwne, że „Miasto z Ikrą” ma do zaoferowania naprawdę sporo, bo tylko w tym sezonie w niższych ligach aktywnych jest jeszcze dziesięć innych drużyn. Dzięki sprzyjającemu terminarzowi w sobotę nieco poprawiłem swój dorobek, zaczynając od Niedobczyc.