Gdy wybieram się na mecz Gwarka, to nie kończy się to najlepiej dla jakiegoś zawodnika. Dotychczas byłem na czterech meczach zespołu z Tarnowskich Gór i na dwóch z nich jakiś piłkarz zmuszony był opuszczać boisko… w karetce. Tym razem o dużym pechu mówić może pomocnik Unii Ząbkowice, który w tej rundzie może już nie wrócić na boisko.

