Dopiero za drugim podejściem udała się moja wizyta na meczu Przyszłości Nowe Chechło. Gdy wiosną 2013 roku zawitałem na boisku przy ul. Leśnej, przyszło mi pocałować przysłowiową klamkę i ratować się rozgrywanym równolegle spotkaniem w Miasteczku Śląskim. Tym razem, mądrzejszy o wcześniejsze wydarzenia, wszystko zostało dokładnie sprawdzone i przygotowane.