niedziela, 7 kwietnia 2013

T-Mobile Ekstraklasa: Śląsk Wrocław - Górnik Zabrze

Cóż, pogoda za oknami nie dopisuje, ale najgorsze, że od kilku tygodni krzyżuje moje meczowe plany. Podobnie było i w miniony weekend – jeśli się nie mylę, to w całym województwie śląskim w niższych ligach (III liga opolsko-śląska i niższe) do skutku doszyły tylko… dwa spotkania o punkty. W tej mizerii nie pozostało nic innego, jak ruszyć się poza „rewir”.

Dwa tygodnie temu pisałem, że jest jeszcze za wcześnie by mówić, że „ładną mamy zimę tej wiosny”. Dziś można już śmiało powiedzieć, że coś tu jest nie tak. Zgodnie z planem odbyły się tylko mecze T-Mobile Ekstraklasy oraz I ligi (ups, umknęło mi odwołanie spotkania Kolejarz Stróże - GKS Katowice), ale z interesujących mnie okolicznych drużyn u siebie grały tylko Ruch Chorzów oraz Polonia Bytom. W II lidze zachodniej odwołano domowe spotkania Rakowa Częstochowa oraz Zagłębia Sosnowiec, na wyjazdach nie grały także Energetyk ROW Rybnik ani Rozwój Katowice. Na niższych poziomach rozgrywkowych odbyły się za to prawdopodobnie tylko dwa spotkania:

  • Arki Bożka Bytom - Odra Miasteczko Śląskie 0:1 / Klasa A, Bytom
  • Slavia II Ruda Śląska - 1.FC Katowice 1:1 / Klasa B, Katowice

Oba mecze doszły do skutku oczywiście tylko dlatego, że odbywały się na boiskach ze sztuczną nawierzchnią.

Dlatego też, nie mając po sąsiedzku zbyt dużego wyboru, wybrałem się do Wrocławia, ma mecz Śląska z Górnikiem Zabrze. Na całe szczęście w stolicy Dolnego Śląska, podobnie jak w rundzie jesiennej (byłem na meczu z GKS-em Bełchatów), wciąż niema konieczności wyrabiania karty kibica (a koszt takiego „luksusu” to w przypadku Mistrzów Polski aż 15 złotych).

O samym meczu nie będę się zbyt wiele rozpisywał, bo i niezbyt wiele z niego zapamiętałem. Jak wiadomo, stawką było trzecie miejsce w ligowej tabeli po 21. kolejce, dlatego obie ekipy miały o co walczyć. W przerwie lepsze humory mieli goście, schodzący do szatni z prowadzeniem 1:0, ale po zmianie stron role się odwróciły - Śląsk wyrównał po kilkunastu minutach, a w samej końcówce zapewnił sonie komplet punktów i „wskoczył” na podium rozgrywek. Tym samym wrocławianie zrewanżowali się rywalom za jesienną porażkę w Zabrzu 1:4.

Na trybunach niespełna 12500 widzów, co na stadionie tej pojemności raczej chluby nie przynosi. Przyjezdni zameldowali się w liczbie 1500 osób i rozpoczęli mecz od konfetti. Do tego po obu stronach zaprezentowano flagowiska oraz… gołe torsy (w I połowie sektor gości, w  II młyn gospodarzy). ;p

06.04.2013; T-Mobile Ekstraklasa:
Śląsk Wrocław - Górnik Zabrze 2:1 (0:1)
0:1 - Préjuce Nakoulma 37'
1:1 - Sebastian Mila 57'
2:1 - Piotr Ćwielong 88'

Widzów: 12354.

Bilet: 26 PLN.


1 komentarz:

  1. Jeśli chodzi o oficjalne spotkania,to odbyło się też kilka meczy pucharowych.Półfinały podokręgu Zabrze rozegrano na sztucznych nawierzchniach.Grał też opolski puchar-dwa mecze w Prószkowie.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń