poniedziałek, 21 października 2019

PKO Ekstraklasa: Górnik Zabrze - ŁKS Łódź

W spotkaniu 12. kolejki PKO Ekstraklasy Górnik Zabrze zremisował z ŁKS-em 1:1. Niedosyt z takiego rozstrzygnięcia czuć mogą obie strony, bo dla gospodarzy to już szósty z kolei ligowy mecz bez zwycięstwa, natomiast łodzianie - choć wydawać się może, że łapią oddech po fatalnej serii ośmiu porażek w lidze, nadal plasują się na ostatnim miejscu w tabeli.

Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, chociaż groźniej prezentowali się w niej piłkarze Marcina Brosza. Warto wspomnieć o sytuacjach bramkowych Igora Angulo (piłkę sprzed linii wybił Maksymilian Rozwandowicz), Szymona Matuszka (minimalnie niecelna "główka") i Davida Kopacza (wolej zza pola karnego nad bramką), a przede wszystkim dwóch groźnych strzałach Erika Janžy z rzutów wolnych - pierwsze uderzenie Słoweńca wybronił Arkadiusz Malarz, a drugie musnęło poprzeczkę łódzkiej bramki. Po przeciwnej stronie boiska największy niepokój spowodował Adrian Klimczak, ale jego strzał z dystansu o metr minął celu.

Po zmianie stron goście zabrali się do pracy, co szybko przyniosło efekt. W 50 minucie, po krótko rozegranym rzucie rożnym piłkę otrzymał Dani Ramírez, bez problemów wszedł w pole karne i strzałem po "długim słupku" dał ŁKS-owi prowadzenie. Górnik na odpowiedź potrzebował aż pół godziny - uderzenie Łukasza Wolsztyńskiego zza pola karnego na poprzeczkę zdołał sparować Malarz, ale przy dobitce Angulo był już bez szans. W doliczonym czasie gry gospodarze mogli zapewnić sobie trzy punkty w kuriozalny sposób: Jan Grzesik przytomnie "przecinał" dośrodkowanie z prawej strony boiska, ale po interwencji łódzkiego obrońcy piłka wyszła poza boisko... ocierając się o słupek. 


Dla zabrzan to szósty kolejny mecz w ekstraklasie bez zwycięstwa - od spotkania z Koroną Kielce (3:0) Górnik zanotował w lidze trzy remisy i tyle samo porażek (plus wyjazdowe zwycięstwo w Pucharze Polski z Polonią Środa Wielkopolska). W przypadku gości można mówić o "światełku w tunelu", bo po serii ośmiu ligowych porażek łodzianie w poprzedniej kolejce pokonał na własnym boisku Koronę 4:1, a punkt wywalczony w Zabrzu oznacza, że ŁKS zrównał się dorobkiem z drużyną z Kielc, chociaż nadal pozostaje na ostatnim miejscu w tabeli.

Na trybunach podczas meczu z ŁKS-em obecnych blisko 13 tysięcy widzów, co... stanowi najgorszy wynik Górnika w tym sezonie (o blisko 3 tysiące mniej niż na poprzednim domowym meczu z Lechem). Po stronie gospodarzy bez oprawy, interesująco natomiast w sektorze gości, gdzie zameldowało się 860 przyjezdnych (ŁKS wspierany w dużej mierze przez kibiców GKS Tychy, ale także Lecha Poznań i Zawiszy Bydgoszcz), którzy w drugiej połowie prezentują flagowisko i odpalają pirotechnikę. 


20.10.2019; Polska, Ekstraklasa:
Górnik Zabrze - ŁKS Łódź 1:1 (0:0)
0:1 - Dani Ramirez 50'
1:1 - Igor Angulo

Widzów: 12869

Bilet: nie dotyczy


Linki:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz