niedziela, 2 kwietnia 2017

Nice I liga: MKS Kluczbork - Górnik Zabrze

Po jesiennej "Inwazji na Bielsko" nadszedł czas na wiosenną "Inwazję na Kluczbork" w wykonaniu zabrzańskiej Torcidy. Pod względem kibicowskim był to wyjazd na wysokim poziomie, a zabrzanie ustanowili nowy rekord sektora gości przy Sportowej 7. Niestety, znacznie gorzej wypadli piłkarze, bo na boisku Górnik zasłużenie przegrał z outsiderem rozgrywek 1:2.


Obie drużyny do meczu przystępowały w zupełnie innych nastrojach. MKS Kluczbork w tym roku rozegrał już pięć ligowych spotkań (w tym zaległy mecz z Miedzią Legnica z listopada), w których zdobył zaledwie jeden punkt, w związku z czym gospodarze "umocnili" się na ostatnim miejscu w ligowej tabeli. Górnik ma za sobą tylko trzy wiosenne gry (przełożony mecz z Zagłębiem Sosnowiec ze względu na powołania do reprezentacji), w których na własnym boisku pokonał GKS Tychy oraz Sandecję Nowy Sącz, a także przegrał 1:2 w Siedlcach z Pogonią. Zespół Marcina Brosza co prawda plasował się w środku tabeli (7. miejsce, 33 punkty), ale do miejsca premiowanego awansem tracił zaledwie cztery "oczka".

I kto wie, jak potoczyłoby się spotkanie w Kluczborku, gdyby nie sytuacja z 4. minuty, gdy do wykonania rzutu karnego podszedł Dawid Plizga. Strzał napastnika Górnika obronił Wojciech Kaczmarek, a próbujący dobijać Igor Angulo trafił jedynie w słupek kluczborskiej bramki. Podbudowało to gospodarzy, którzy kwadrans później objęli prowadzenie: doskonałą prostopadłą piłkę zagrał Rafał Niziołek, a Paweł Kubiak pokonał Grzegorza Kasprzika. Górnik do wyrównania doprowadził po godzinie gry, niemal kopiując bramkową akcję MKS-u, a na listę strzelców wpisał się David Ledecký. Remis utrzymał się... pięć minut, a pech nie opuszczał tego dnia zabrzan, bo decydujący gol to samobójcze trafienie Daniego Suáreza - niefortunna interwencja Hiszpana przy dośrodkowaniu skierowała piłkę w "krótki róg" zabrzańskiej bramki.

Porażka w Kluczborku, przy równoległych zwycięstwach Olimpii Grudziądz, Pogoni Siedlce i Stomilu Olsztyn oznacza, że zespół Marcina Brosza spadł na 10. miejsce. Jednak do drugich w tabeli Wigier Suwałki zabrzanie tracą tylko pięć punktów, a mają do rozegrania o jeden mecz więcej (zaległe spotkanie z Zagłębiem Sosnowiec na własnym terenie).

Zabrzańscy kibice do Kluczborka udali się pociągiem specjalnym, a wykorzystując przyznaną pulę 1200 biletów dla przyjezdnych (mówi się nawet o nadkomplecie i liczbie 1250 gości) na stadionie zajęli nie tylko "klatkę", ale całą trybunę znajdującą się na prostej, na przeciwko trybuny głównej. Gospodarze z kolei na mecz ze spadkowiczem zebrali ok. stuosobowy młyn, wywiesili cztery flagi, a także przygotowali skromne oprawy: w pierwszej połowie pojawiła się sektorówka "ACAB" oraz transparent "Nieliczni ale charakterni", a po przerwie zaprezentowano flagowisko. Warto podkreślić, że "Inwazją na Kluczbork" zabrzańska Torcida ustanowiła nowy rekord sektora gości na obiekcie przy Sportowej 7. Dotychczasowy - jak podają miejscowi - należał... również do zabrzan, a ustanowiony został w 2009 roku.

Dla mnie była to już druga w tym sezonie wizyta w Kluczborku. Po sierpniowym spotkaniu MKS-u z GKS Tychy, tym razem nadarzyła się okazja, by zweryfikować słynną w Polsce kluczborską gościnność. I tak, na przykładzie własnej wizyty mogę potwierdzić i pochwalić gospodarzy, którzy rzeczywiście witają przyjezdnych bułką i butelką wody. :) 


01.04.2017; Polska, I liga:
MKS Kluczbork - Górnik Zabrze 2:1 (1:0)
1:0 - Paweł Kubiak 20'
1:1 - David Ledecký 59'
2:1 - Dani Suárez 65' (s.)

W 4. minucie Dawid Plizga (Górnik) nie wykorzystał rzutu karnego (Wojciech Kaczmarek obronił).

Widzów: 2500

Bilet: -



Linki:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz