poniedziałek, 7 listopada 2016

I liga: Podbeskidzie Bielsko-Biała - Górnik Zabrze

Ostatnie spotkanie 16. kolejki I ligi to nie tylko pojedynek dwóch spadkowiczów z Ekstraklasy, ale także starcie sąsiadów z środkowej strefy tabeli. Podbeskidzie i Górnik jak do tej pory idą dosłownie łeb w łeb (bilans 5-5-5, w golach +2), a w bezpośrednim meczu... jakby postanowiły nie psuć sobie nawzajem statystyk, chociaż z remisu 3:3 zadowolona nie jest chyba żadna ze stron. 

Przez większość pierwszej połowy nic nie zapowiadało, że na Stadionie Miejskim padnie w niedzielę aż sześć bramek. Owszem, w deszczowych warunkach zarówno gospodarze, jak i goście, stwarzali sobie sytuacje, ale brakowało skutecznego wykończenia. Niemoc przełamał dopiero w 42. minucie Tomasz Podgórski, który dał Podbeskidziu prowadzenie świetnym strzałem z rzutu wolnego, ale Górnik jeszcze przed przerwą zdążył odpowiedzieć - dośrodkowanie Rafał Kurzawy (prawą nogą!) na bramkę zamienił David Ledecký.

Po zmianie stron to Górnik pierwszy wyszedł na prowadzenie, gdy w 58. minucie Dawid Plizga wykorzystał rzut karny podyktowany po faulu Rafała Leszczyńskiego na Ledeckým, ale zabrzanie też nie cieszyli się długo z korzystnego wyniku. Po zaledwie czterech minutach na 2:2 trafił Damian Chmiel, a przy tym golu nie popisał się Grzegorz Kasprzik, który jakby... wystraszył się uderzonej w kozioł piłki. W 78. minucie Podbeskidzie ponownie objęło prowadzenie, tym razem po trafieniu Szymona Lewickiego, a dziesięć minut później mogło przypieczętować zwycięstwo, jednak zrehabilitował się Kasprzik, który strzał Jozefa Piačka przeniósł nad poprzeczką. Kilkadziesiąt sekund później... znowu mieliśmy remis, tym razem po fatalnym błędzie bramkarza gospodarzy - Leszczyński we własnym polu bramkowym nie utrzymał w rękach prostego strzału (dośrodkowania?) Igora Angulo, a piłka spadła wprost pod nogi Szymona Matuszka, a pomocnik Górnika nie miał problemów, by z najbliższej odległości umieścić ją w siatce. 

Na trybunach Stadionu Miejskiego w Bielsku zasiadło w niedzielę dokładnie 8730 widzów, z czego aż 20% to... przyjezdni. Kibice Górnika mocno mobilizowali się na ten niedaleki wyjazd, a inwazja okazała się udana, bo w sektorze gości pojawiło się oficjalnie ok. 1700 reprezentantów zabrzańskiej Torcidy, wspieranych oczywiście przez zgodowiczów z Katowic, Rybnika, Dębicy, a także... Splitu. 


06.11.2016; Polska, I liga:
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Górnik Zabrze 3:3 (1:1)
1:0 - Tomasz Podgórski 42'
1:1 - David Ledecký 44'
1:2 - Dawid Plizga 58' (k.)
2:2 - Damian Chmiel 62'
3:2 - Szymon Lewicki 78'
3:3 - Szymon Matuszek 90'

Widzów: 8730.

Bilet: 15 PLN.



Linki:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz