04/06/2026

IV liga Artbud Group: Kotwica Kórnik - LKS Gołuchów

Kotwica Kórnik po rocznej przerwie powraca do III ligi i wiadome było to już przed 32. serią czwartoligowych zmagań. Można było zatem przypuszczać, że gospodarze do meczu z LKS Gołuchów podejdą nieco wyluzowani. I faktycznie - początek mógł na to wskazywać. Jednak ostatecznie to biało-zieloni dopisali do swojego dorobku komplet punktów, notując zwycięstwo przy hokejowym wyniku.

Spotkanie rozpoczęło się od sporej niespodzianki, bo to goście - za sprawą Dawida Głowackiego - wyszli na prowadzenie i to już w 5. minucie. Dla Gołuchowian mógł być to bardzo ważny gol i bardzo ważny moment, bowiem przyjeżdżali do Kórnika z serią trzech kolejnych porażek, ponadto 37 punktów i 11. pozycja (w 18-zespołowowej grupie) na trzy kolejki przed końcem wcale nie oznaczały pewnego utrzymania.  Jak się jednak później okazało, były to "miłe złego początki"...

Podrażniona Kotwica jeszcze przed przerwą nie tylko odrobiła straty, a wyszła na prowadzenie. W 30.  minucie do wyrównania doprowadził David Onoh, a chwilę później na 2:1 z rzutu karnego (podyktowanego za zagranie ręką) trafił Filip Wełniak. Pięć minut po zmianie stron Wełniak trafił ponownie, a po kolejnych pięciu minutach... mieliśmy remis. Tak, to nie pomyłka - w 52. minucie celną główką po zagraniu z rzutu rożnego popisał się Piotr Dolata, a 120 sekund później sytuację sam na sam wykorzystał Kolumbijczyk Miguel Alejandro Abonia Velez. Niemalże w mgnieniu oka zrobiło nam się interesujące widowisko, niestety gości na więcej nie było już stać, a w ostatniej "tercji" trafiał już tylko lider. W 66. minucie Kotwicy prowadzenie dał Jakub Ziółkowski, a w 88. minucie wynik ustalił Wełniak, kompletując tym samym hattricka.


Dla Kotwicy było to trzecie z kolei ligowe zwycięstwo i trzecie z kolei, w którym biało-zieloni zdobyli pięć goli. Lider z Kórnika po 32 kolejkach ma na koncie 80 punktów i może pochwalić się także najlepszą ofensywą, a także najszczelniejszą defensywą w lidze (bilans bramkowy 91-25). Zapewniony przed tygodniem awans oznacza powrót Kotwicy do III ligi po rocznej przerwie - w Kórniku pewnie już zadają sobie pytanie, czy kolejne podejście będzie lepsze - poprzednia przygoda z III ligą trwała przecież tylko jeden sezon. 

Z kolei LKS Gołuchów, mimo porażki, utrzymał się na 11, miejscu w tabeli, ale sytuacja Gołuchowian nie jest wciąż jasna - a to w dużej mierze z powodu jeszcze niejasnych rozstrzygnięć w wyższych klasach rozgrywkowych i braku pewności, ile ostatecznie drużyn pożegna się z wielkopolską IV ligą.

Dodam, że był to drugi mecz LKS Gołuchów w roli gościa, jaki miałem okazję obejrzeć na żywo, i drugi przez żółto-czarnych przegrany - poprzednio w Poznaniu przed sześcioma laty, gdy lepsze okazały się rezerwy Warty (choć i wtedy to LKS jako pierwszy wyszedł na prowadzenie). 


04.06.2026; Polska, IV liga (grupa: wielkopolska):
Kotwica Kórnik - LKS Gołuchów 5:2 (2:1)
0:1 - Dawid Głowacki 5'
1:1 - David Onoh 30'
2:1 - Filip Wełniak 37' (k.)
3:1 - Filip Wełniak 50'
3:2 - Piotr Dolata 52'
3:3 - Miguel Alejandro Abonia Velez 54'
4:3 - Jakub Ziółkowski 66'
5:3 - Filip Wełniak 88'

Widzów: ok. 120

Bilet: 10 PLN




Linki:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz