05/10/2025

PKO Bank Polski Ekstraklasa: Górnik Zabrze - Legia Warszawa

Po czterech latach przerwy kibice Legii Warszawa mogli pojawić się oficjalnie w sektorze gości na zabrzańskim stadionie i oczywiście z tej możliwości skorzystali. I tak, jak cztery lata temu, ponownie musieli przełknąć gorzką pigułkę, bo Legia - jak i cztery lata temu - do stolicy wracała na tarczy. A ogromna w tym zasługa Ousmane Sowa, który tego wieczoru miał udział we wszystkich golach Górnika.

Senegalski skrzydłowy już w 12. minucie poważnie zagroził bramce gości, ale jego uderzenie w "długi róg" minimalnie minęło prawy słupek bramki Kacpra Tobiasza. Dziesięć minut później, niemal z tego samego miejsca, Ousmane Sow zdecydował się na dośrodkowanie, a akcję po drugiej stronie celną "główką" wykończył Maksym Chłań (warto dodać, że Ukrainiec trafił też dwa tygodnie temu w wyjazdowym meczu z... rezerwami Legii w I rundzie Pucharu Polski). A po kolejnych dziesięciu minutach Sow do asysty dopisał także gola, bo po składnej akcji (Górnik rozpoczął ją na wysokości własnego pola karnego) wykorzystał bierną postawę warszawskiej defensywy i dobił uderzenie z dystansu Jarosława Kubickiego. W 83. minucie Sow trafił po raz drugi - tym razem dobijając strzał Matúša Kmeťa, który trafił w słupek. Trzybramkowe prowadzenie nieco uśpiło gospodarzy, z czego skorzystali Legioniści - w 90. minucie honorowe trafienie dla ekipy ze stolicy zdobył Wahan Biczachczjan.

Dzięki zwycięstwu Górnik utrzymał pierwsze miejsce w tabeli i jednopunktową przewagę nad Jagiellonią Białystok (21 punktów po niedzielnym zwycięstwie nad Koroną Kielce 3:1). Legia (15 punktów) spadła na 7. lokatę, dając się wyprzedzić Lechowi Poznań.

Warto dodać, że trener "Wojskowych" zdecydował się w tym tygodniu na ciekawe zagranie: oszczędzając "pierwszy garnitur" na mecz z liderem, w spotkaniu inaugurującym zmagania w Lidze Konferencji dał pograć rezerwowym. Niestety manewr się nie sprawdził, bo Edward Iordănescu przegrał oba spotkania (z Samsunsporem 0:1 na własnym boisku).

Na trybunach - ciekawie. I nie jest to niespodzianka. Niedzielny mecz oglądało na żywo 26501 widzów, co jest aktualnie drugą najwyższą frekwencją na Arenie Zabrze w tym sezonie (po Śląskim Klasyku, który oglądało ponad 28 tysięcy widzów). W sektorze gości zasiadło tego dnia około półtorej tysiąca gości ze stolicy (aktualizacja: dokładnie 1408 przyjezdnych, w tym około 140 fanatyków Zagłębia Sosnowiec). Gospodarze zaprezentowali tego wieczoru dwie oprawy: na rozpoczęcie meczu odpalili sporo pirotechniki w asyście transparenty z hasłem "Jesteśmy ogniem tych trybun", solidnie zadymili też w drugiej połowie. W okolicach drugiej oprawy zabrzan do roboty zabrali się też goście, którzy przygotowali falagowisko w asyście - jakże by inaczej - pirotechniki. :)


05.10.2025; Polska, Ekstraklasa:
Górnik Zabrze - Legia Warszawa 3:1 (2:0)
1:0 - Maksym Chłań 22'
2:0 - Ousmane Sow 31'
3:0 - Ousmane Sow 83'
3:1 - Wahan Biczachczjan 90'

Widzów: 26501




Linki:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz