Udany debiut Nielsa Frederiksena na ławce trenerskiej Lecha Poznań. "Kolejorz" pod wodzą 53-letniego duńskiego szkoleniowca pokonał na własnym boisku zabrzańskiego Górnika 2:0. A na komplet punktów w ekstraklasie zespół ze stolicy Wielkopolski czekał aż... trzy miesiące - dokładnie od wyjazdowej wygranej 3:2 nad ŁKS-em Łódź.
Forma Lecha na wiosnę daleka była od tej, jakiej oczekiwali kibice. Poznaniacy pod wodzą Mariusza Rumaka zanotowała ligowy bilans 5-5-5 i zakończyła sezon na 5. miejscu, nie gwarantując sobie przepustki do gry w eliminacjach Europejskich Pucharów, dodatkowo na wiosnę "Kolejorz" odpadł w ćwierćfinale Pucharu Polski po domowej porażce z Pogonią Szczecin. Dlatego też wielkopolscy kibice nowy sezon postanowili rozpocząć od... protestu i przez pierwsze 45 minut meczu z Górnikiem nie prowadzili dopingu.
Sam mecz - na korzyść Lecha i zwycięstwo na pewno należy uznać za zasłużone, chociaż kto wie, jak ostatecznie potoczyłyby się jego losy, gdyby nie sytuacja z 28. minuty. Po dośrodkowaniu z prawej strony i kiksie Mikaela Ishaka, Sōichirō Kōzuki zagrał piłkę ręką (właściwie został w nią trafiony), a sędzia Damian Sylwestrzak podyktował rzut karny. Arbiter decyzji nie zmienił nawet po obejrzeniu sytuacji na powtórkach, a "zamieszany" w akcję kapitan Lecha z jedenastu metrów wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Górnik, tak na poważniej, za odrabianie strat próbował zabrać się dopiero w drugiej połowie, ale próby zabrzan nie były skuteczne. A w doliczonym czasie gry wynik meczu ustalił Dino Hotić - Bośniak ruszył prawym skrzydłem, ograł Kamila Luksozka, wszedł w pole karne i zmieścił piłkę w "krótkim rogu" bramki Michała Szromnika.
Inaugurację nowego sezonu w Poznaniu oglądało blisko 20 tysięcy kibiców, a w sektorze gości zasiadło dokładnie 952 fanatyków gości (w tej liczbie także kibice GKS-u Katowice, ROW-u Rybnik, Wisłoki Dębica oraz Banika Ostrawa), chociaż sporo kibiców Górnika było widocznych także na pozostałych sektorach. Gospodarze - ze względu na wspomniany już protest - doping prowadzili tylko w drugiej połowie. Mecz został poprzedzony minutą ciszy ku pamięci Grzegorza z FC Nowy Tomyśl (który zmarł 10 lipca 2024 roku), a przez pierwsze 45 minut na "Kotle" wisiały jedynie dwie fan clubowe flagi oraz płótno upamiętniające zmarłego Fanatyka.
21.07.2024; Polska, Ekstraklasa:
Lech Poznań - Górnik Zabrze 2:0 (1:0)
1:0 - Mikael Ishak 32' (k.)
2:0 - Dino Hotić 90'
Widzów: 19620
Bilet: 70 PLN
Linki:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz