środa, 20 sierpnia 2014

Synot Liga: Sparta Praha - Banik Ostrava

Miniony długi weekend stanowił doskonałą okazję do piłkarskiego wypadu nieco dalej niż zazwyczaj. Z kilku rozważanych kierunków ostatecznie padło na stolicę naszych południowych sąsiadów - Praga posiada wiele piłkarskich i stadionowych atrakcji, a na dodatek, już na „dzień dobry”, oferowała starcie Sparty z Banikiem Ostrawa. :)

Piłkarsko mecz na Generali Arenie nie zapowiadał się może fascynująco, a już na pewno nie wyrównanie. W rozegranych dotychczas trzech kolejkach prażanie zdobyli komplet punktów i do piątkowego spotkania przystępowali z pozycji lidera. Banik natomiast wciąż czekał na ligowe zwycięstwo, mając na koncie dwa remisy i porażkę.

Faworyt był zatem jasny, a na gości stawiał zapewne nikły procent spośród osób interesujących się piłką nad Wełtawą. Ci tymczasem zagrali jakby w myśl zasady mówiącej, że „do trzech razy sztuka”, bo po wyjazdowym remisie z Duklą i porażce na Edenie ze Slavią, tym razem piłkarze Banika mogli ze stolicy wyjeżdżać w bardzo dobrych humorach. A wszystko to za sprawą Jana Gregusa, który już w 5. minucie wpisał się na listę strzelców, ustalając jednocześnie końcowy rezultat. Kto tak typował i nie bał się obstawić, humor miał zapewne jeszcze lepszy - bukmacherzy zwycięstwo przyjezdnych z Ostrawy wyceniali bowiem średnio na 10:1!

Wydarzenia czysto piłkarskie to jedno, ale wiadomo, że podczas takiego spotkania z zainteresowaniem obserwuje się również to, co dzieje się poza murawą. Fani obu drużyn - mówiąc delikatnie - nie pałają do siebie sympatią, o czym świadczyć może chociażby wiosenny mecz w Ostrawie, kiedy to na trybunach było naprawdę gorąco. Tym razem jednak obyło się bez awantur, a oba młyny ograniczyły się jedynie do wymiany „uprzejmości”.

Ultrasi Sparty w I połowie zaprezentowali oprawę nawiązującą do odbywającego się w minionym tygodniu w czeskiej stolicy „PraguePride” - podobno największego festiwalu LGBT w Centralnej Europie. Z tej „okazji” na młynie pojawiła się kartoniada w niebiesko-żółto-czerwonych barwach oraz sektorówka z antygejowskim symbolem na tęczowym tle, a całość uzupełniał transparent "Tři barvy stačí, drahoušku, co przetłumaczyć można jako: trzy kolory wystarczą, najdroższa. Przy tej okazji prażanie dwukrotnie zaczynali odpalać race, ale albo mieli z nimi problem, albo… słuchali ostrzeżeń spikera, który prosił o nieużywanie środków pirotechnicznych. :) Co nie udało się przed przerwą, nadrobiono po zmianie stron, bo właśnie w II części gry młyn Sparty porządnie „zapłonął”. W sprawie praskiej parady równości głos zabrali także kibice Banika (wspierani tego dnia na sektorze przez 42 zgodowiczów z Katowic), ograniczając się jednak tylko do transparentu o treści "104% anti Prague Pride”. Główną choreografią gości była tego wieczoru zaprezentowana w końcówce meczu sektorówka z podobizną prezydenta Milosa Zemana przydziewającego koronę, podpisana „Kral Jeliman” (czyli lemurowy Król Julian z bajki Madagaskar ;p ) oraz uzupełniona transparentem mniej więcej o treści: „przez kaprysy króla cierpieć musi naród”. Ponadto obie strony odniosły się do sytuacji na linii kibice - federacja piłkarska: były transparenty o „czarnych chmurach nad czeskim futbolem” oraz hasła „czeski futbol dla kibiców”.


Sparta Praga to najbardziej utytułowany czeski klub piłkarski. Założony został 16 listopada 1893 roku jako AC Královské Vinohrady, ale już po niespełna roku w nazwie pojawił się człon Sparta, który w różnych konfiguracjach (m.in. Sparta Bubeneč, Sokol Bratrství Sparta i Sparta Sokolovo) funkcjonuje do dzisiaj z wyłączeniem 12-letniego okresu na przełomie lat 50-tych i 60-tych, kiedy to praska jedenastka występowała jako Spartak Sokolovo. Przez 121 lat działania piłkarze Sparty wywalczyli m.in. 33 tytuły mistrzowskie (w tym 21 mistrzostwa Czechosłowacji i 12 mistrzostw Czech), 12 krajowych Pucharów (z czego 8 przed rozpadem Czechosłowacji) a także dwa Superpuchary Czech. Ponadto Sparta dwukrotnie docierała do przedostatniej fazy rozgrywek w Europejskich Pucharach, w obu przypadkach uznając wyższość późniejszego triumfatora: wiosną 1992 roku okazała się gorsza od FC Barcelona w Pucharze Mistrzów, a dwie dekady wcześniej, w sezonie 1972-73, w półfinale Pucharu Zdobywców Pucharów uległa w dwumeczu AC Milan.

Istniejący po dziś dzień stadion Sparty Praga powstał w 1921 roku (tę datę potwierdza oficjalna strona klubowa, chociaż niektóre źródła sięgają jeszcze cztery lata wstecz, do roku 1917). Początkowo posiadał on tylko drewniane trybuny, które w połowie lat 30-tych zostały doszczętnie strawione przez pożar. Po trzech latach od tej tragedii gotowa była już żelbetowa trybuna główna, a w roku 1969 obiekt mógł pomieścić ponad 38 tysięcy widzów. W 1994 roku stadion przeszedł gruntowną przebudowę (m.in. usunięto bieżnię lekkoatletyczną) i przybrał obecny kształt, mogąc pomieścić 19784 widzów. Obiekt Sparty znany był pod nazwą Stadion Letná lub Letenský stadion, ale od dekady oficjalnie nosi nazwy sponsorów, kolejno: Toyota Arena (2003-2007), AXA Arena (2007-2009) oraz Generali Arena (od 2009 roku). Co ciekawe, w I połowie XX wieku na stadionie Sparty mecze rozgrywała także… drużyna Slavii Praga.

Na meczu obecny był także wiedeński kolega po fachu - Brücki. :) Relację Christiana - po niemiecku - przeczytać można tutaj. Polecam szczególnie ze względu na zdjęcia, znacznie lepszej jakości niż te u mnie - niestety, ale praska wycieczka zaczęła się dla mnie od... awarii aparatu. :)

A na koniec jeszcze wielkie podziękowania dla Krzysztofa z @MyFootballWay oraz @CzeskiFutbol, za pomoc przy załatwieniu wejściówek na piątkowe spotkanie oraz za merytoryczną pomoc w sprawach dotyczących piłki u naszych południowych sąsiadów. :)


15.08.2014; Synot Liga:
Sparta Praha - Banik Ostrava 0:1 (0:1)
0:1 - Jak Gregus 5'

Widzów: 10938.

Bilet: 250 CZK.




= = = = = Linki = = = = =

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz