sobota, 7 czerwca 2014

T-Mobile Ekstraklasa: Górnik Zabrze - Lechia Gdańsk

Przed ostatnią kolejką wydłużonego sezonu T-Mobile Ekstraklasy jasne było już prawie wszystko. Znaliśmy mistrza, wicemistrza oraz obu spadkowiczów. Do obsadzenia zostało jeszcze tylko ostatnie miejsce na podium, o które w korespondencyjnym pojedynku przyszło walczyć dwóm najbardziej utytułowanym śląskim zespołom.

Bardzo dobra runda jesienna, drugie miejsce na półmetku rozgrywek i trzecie na koniec roku 2013 (po rozegranych awansem kolejkach rundy wiosennej), a potem straszny spadek formy, zjazd w dół tabeli i pięciomiesięczne (12 spotkań) wyczekiwanie na ligowe zwycięstwo, aż w końcu wielkie szczęście w postaci utrzymania się w grupie mistrzowskiej - tak jednym, acz długim zdaniem można podsumować sezon zasadniczy w wykonaniu Górnika Zabrze. Pod koniec kwietnia byłem gotów założyć się, że w ostatnich siedmiu meczach Górnicy nie odniosą już żadnego zwycięstwa i teraz te słowa muszę odszczekać: zabrzanie w grupie mistrzowskiej zdobyli dziesięć punktów, pokonując w derbach Ruch, remisując w Szczecinie z Pogonią a także wracając z tarczą z Krakowa i Bydgoszczy. Efekt? Na kolejkę przed końcem „Trójkolorowi” zajmował 4. miejsce z szansą zakończenia sezonu 2013/2014 na najniższym stopniu podium.

Aby tak się stało, Górnicy musieli w ostatnim spotkaniu wygrać u siebie z Lechią i liczyć na porażkę Ruchu w starciu z Pogonią Szczecin. W Chorzowie padł bezbramkowy remis, co z miejsca dało „Niebieskim” brązowy medal Mistrzostw Polski, natomiast przy Roosevelta 81… Zabrzanie ulegli Lechii 0:2 po dwóch głupich faulach w drugiej połowie i golach Stojana Vranjesa z rzutów karnych, w efekcie czego - tu oddam głos Rafałowi Musiołowi z Dziennika Zachodniego:


Górnik Zabrze kończy zatem sezon dopiero na miejscu szóstym, tracąc jednocześnie jakieś 400 tysięcy złotych premii za pozycję na finiszu rozgrywek. Tuż za podium znalazła się za to Lechia, dla której jest to najlepszy wynik w lidze od… 1956 roku. Warto też wspomnieć, że chorzowski Ruch w ostatnich trzech latach dwukrotnie znalazł się na ligowym podium, a w międzyczasie... spadł z ekstraklasy. :D

W nieco lepszym stylu niż na boisku ekstraklasę przed wakacyjną przerwą pożegnano w Zabrzu na trybunach. Wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego z „młyna” gospodarzy na murawę spadł „deszcz” serpentyn i konfetti, a zaraz po tym w powietrzu pojawiło się sporo dużych flag na kijach.

Ponieważ ostatnie mecze ekstraklasy rozgrywane były 1 czerwca czyli w Dzień Dziecka, nie zapomniano o najmłodszych. Młodzi podopieczni z Piłkarskiego Przedszkola Górnika Zabrze najpierw wyprowadzili na boisko obie jedenastki, potem rozpoczęli doping, a w przerwie rozegrali pokazowe mecze. :)



01.06.2014; T-Mobile Ekstraklasa:
Górnik Zabrze - Lechia Gdańsk 0:2
0:1 - Stojan Vranjes 68' (k.)
0:2 - Stojan Vranjes 90+1' (k.)

Widzów: 3000.

Bilet: 20 PLN.



= = = = = Linki = = = = =
Relacja w serwisie 90minut
Relacja w serwisie Sport Śląski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz