sobota, 20 kwietnia 2013

Puchar Polski: Polonia II Bytom - Szombierki Bytom

Na taki mecz w Bytomiu czekano od dawna - jeśli się nie mylę, to od jakichś 17 lat. I choć po jednej stronie stanęły tylko rezerwy Polonii, to takich derbów nie można było odpuścić. Szczególnie, że ciekawie powinno być na trybunach, a i na boisku było o co grać, bo to w końcu finał Pucharu Polski na szczeblu podokręgu.

Na początek może o sytuacji w obu klubach. Polonia Bytom to obecnie najsłabszy zespół I ligi i pewny kandydat do spadku (ponownego), a przed zajęciem ostatniego miejsca w tabeli uratował Polonistów… wycofany z rozgrywek Łódzki KS. Natomiast zespół rezerw Polonii niewiele lepiej radzi sobie w IV grupie katowickiej okręgówki, bo także plasuje się w strefie spadkowej. Szombierki natomiast przewodzą w I grupie śląskiej IV ligi i są głównym kandydatem do awansu (zespół rezerw „Zielonych” wycofał się z rozgrywek Klasy B przed sezonem ze względów finansowych). Mimo wszystko przed meczem nie pokusiłbym się o typowanie faworyta…

Co więcej, po pierwszych 45 minutach dalej nie miałem swojego typu. Do przerwy utrzymywał się wynik bezbramkowy, a ja nawet podejrzewałem, że przy Olimpijskiej dojść może do dogrywki. I… byłem w błędzie, bo w drugiej części gry przyjezdni szybko rozstrzygnęli losy meczu. Zaczęło się w 55. minucie, gdy wpadkę bramkarza Polonii wykorzystał Jakub Stefaniak. Po kilkudziesięciu sekundach na 2:0 podwyższył Sebastian Gawełczyk, a po chwili trzecie trafienie dołożył Piotr Makowski. Polonię stać było tylko na honorowa bramkę w końcówce, a w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry wynik na 4:1 dla „Zielonych” ustalił rezerwowy tego dnia Marek Kubisz. Pogrom, a warto dodać, że Szombierkom nie uznano jeszcze jednej bramki, odgwizdując pozycję spaloną.



Zatem „Szombry” idą dalej i teraz rywalizować będą w rozgrywkach Pucharu Polskim na szczeblu wojewódzkim, ale my odejdźmy już od spraw boiskowych, bo w środowy wieczór wiele ciekawego działo się także poza murawą. A także i na niej, ale… nie pod względem piłkarskim. ;)

Derbowe spotkanie organizowane było jako impreza niemasowa, także do sprzedaży trafiło tylko 999 biletów. Przedsprzedaż ruszyła w poniedziałek i podobno cieszyła się dużym zainteresowaniem, ale ja bez problemów nabyłem wejściówkę przed meczem, docierając pod bytomskie kasy jakieś 30-40 minut przed pierwszym gwizdkiem. W tym czasie w okolicach stadionu Polonii zebrany jest już spory „komitet powitalny”, wyczekujący kibiców Szombierek. Goście otrzymali 150 biletów na derby, ale nie wykorzystali całej puli - przybyli w liczbie ok. 100 osób, podjeżdżając pod stadion przegubowym autobusem w mocnej obstawie policji. Na sektor wchodzą szybko, także pod stadionem nie dochodzi do żadnych ekscesów.



Doping na przestrzeni całego spotkania zdecydowanie na korzyść gospodarzy. Poloniści nie przygotowali jednak żadnej oprawy, ograniczając się tylko do wywieszenia flag - głównie dzielnicowych, z których honorowe miejsce na środku młyna zajęła flaga Polonistów z Szombierek (dodatkowo na płocie przy nieczynnym sektorze za bramką wywieszono transparent "Szombry to Polonia”).  Na starcie drugiej połowy miejscowi postanowili dogrzać się, rozpalając na ogrodzeniu małe ognisko z biało-zielonych zdobyczy. Nie obyło się oczywiście także bez bluzgów w stronę rywala. Natomiast "Szombierkorze” na sektorze w asyście dwóch flag („Duma dzielnicy” oraz „GKS Szombierki”) w pierwszej połowie zaprezentowali baloniadę, a po golu na Gawełczyka na 2:0 (lub może było to po golu nr 3?) odpalają trochę pirotechniki.



Warto wspomnieć jeszcze od dwóch akcjach na murawie stadionu przy Olimpijskiej. Pierwsza miała miejsce w przerwie, gdy na samotną wycieczkę przez boisko pod sektor gości zdecydował się jeden z Polonistów (ostatecznie do niczego nie doszło). Druga, o wiele bardziej spektakularna, miała miejsce w okolicach 80. minuty, gdy gospodarze przegrywali już 0:3 - wówczas to jeden z kibiców postanowił wyręczyć piłkarzy i zdobyć puchar na własną rękę. Udało mu się, co widać na filmiku poniżej, ale zdobycz szybko (i bez ekscesów) wróciła do organizatorów zawodów.


Po ostatnim gwizdku, ale jeszcze przed dekoracją obu drużyn, kilkunastoosobowa grupa „poszukiwaczy mocniejszych wrażeń” ;p postanowiła uderzyć na sektor Szombierek, ale ich zamiary szybko ostudziła wkraczająca na bieżnie policja. Co działo się poza stadionem – tego już nie wiem, ale „Szombierkorze” podobno wrócili do siebie bez problemów.

17.04.2013; Okręgowy Puchar Polski, Podokręg Bytom (finał):
Polonia II Bytom - Szombierki Bytom 1:4 (0:0)
0:1 - Jakub Stefaniak 55'
0:2 - Sebastian Gawełczyk 57'
0:3 - Piotr Makowski 65'
1:3 - Norbert Radkiewicz 86'
1:4 - Marek Kubisz 90'

Widzów: 999.

Bilet: 5 PLN.


2 komentarze:

  1. Szombierki wywiesiły 3 flagi tak w gwoli ścisłości ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A to przepraszam. Z mojego sektora nie miałem szansy tego zauważyć, a przeglądając zdjęcia w sieci zauważyłem tylko dwa wymienione płótna. ;)

    OdpowiedzUsuń