środa, 23 września 2020

IV liga: Warta II Poznań - LKS Gołuchów

Co prawda, ze wspomnianych we wcześniejszym wpisie, Derbów Poznania nic nie wyszło, ale z pomocą przyszedł mi korzystny terminarz lokalnych niższych lig. Domowe spotkanie rezerw Warty było bowiem doskonałą okazją do obejrzenia meczu na stadionie przy Drodze Dębińskiej 12, na którym - póki co - ekstraklasowych spotkań nie może rozgrywać pierwszy zespół "Zielonych".

Drużyna rezerw Warty została reaktywowana przed sezonem po siedmioletnim okresie zawieszenia. Władze klubu uznały, że drugi zespół będzie odpowiednim miejscem do ogrywania młodzieży z Akademii, która to właśnie miała stanowić trzon zespołu zgłoszonego do rozgrywek IV ligi wielkopolskiej. Początki nie były łatwe, bo już w debiucie na własnym boisku podopieczni Bartosza Majchrzaka przegrali 0:5 z Olimpią Koło. W kolejnych spotkaniach było... niewiele lepiej: łącznie w dotychczas rozegranych ośmiu kolejkach rezerwy Warty zanotowały aż pięć porażek, dwa remisy i tylko jedno zwycięstwo - symboliczne, ale zarazem imponujące, bo w derbach z TPS Winogrady "Warciarze" wygrali aż 7:0. Dlatego też w meczu przeciwko LKS Gołuchów w roli faworytów upatrywałem raczej zespół gości, który plasował się w górnej połówce tabeli z bilansem 4-1-3. Ponadto, przyjezdni w poprzednim sezonie zwyciężyli w rozgrywkach IV ligi i wywalczyli awans o klasę wyżej, ale nie spełnili wymogów licencyjnych.

Początek meczu potwierdził moje typy, bo zespół z Gołuchowa szybko objął prowadzenie i kontrolując mecz schodził na przerwę z wynikiem 1:0. Wydawać się mogło, że w drugiej połowie wynik albo się utrzyma, albo wręcz zostanie przez gości podwyższony, jednak w 71. minucie Hubert Kaptur doprowadził do wyrównania. Ekipa z Gołuchowa w ostatnich 20 minutach rzuciła się do kolejnych ataków, co Wartę kosztowa nawet utratę jednego zawodnika (czerwona kartka Alberta Żerkowskiego), ale ostateczny efekt był odwrotny od zamierzonego - w doliczonym czasie gry po kontrataku w sytuacji sam na sam nie pomylił się Filip Wędzikowski, zapewniając gospodarzom drugi w tym sezonie komplet punktów. 

Spotkania rezerw Warty to aktualnie doskonała (a może nawet jedyna?) okazja, by obejrzeć mecz na stadionie przy Drodze Dębińskiej 12, który co prawda spełnia już wymogi licencyjne na I ligę, ale nadal nie jest wystarczający na Ekstraklasę, przez co pierwszy zespół Warty domowe mecze o stawkę nadal rozgrywać musi w Grodzisku Wielkopolskim.  Tzw. "Ogródek", który przed laty był bocznym boiskiem stadionu im. Edmunda Szyca, dysponuje aktualnie tylko dwiema trybunami: większą po stronie wschodniej oraz mniejszą za bramką po południowej stronie boiska. Wiosną 2020 roku wyburzona została bowiem trybuna zachodnia, przez co pojemność stadionu spadła do zaledwie 2813 miejsc, jednak w ramach tej samej inwestycji postawiono maszty ze sztucznym oświetleniem


20.09.2020; IV liga - grupa wielkopolska:
Warta II Poznań - LKS Gołuchów 2:1 (0:1)
0:1 - Chojnacki 10'
1:1 - Kaptur 71'
2:1 - Wędzikowski 90+2'

Czerwona kartka: Żerkowski 89' (Warta, za drugą żółtą)

Widzów: ok. 100.

Bilet: Wstęp wolny.



Linki:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz