poniedziałek, 22 lutego 2016

Ekstraklasa: Górnik Zabrze - Ruch Chorzów

1624 - dokładnie tyle dni trwała oficjalnie realizacja I etapu budowy nowego obiektu zabrzańskiego Górnika. Po blisko 4,5 roku prac przeplatanych przeróżnymi problemami, trzy trybuny stadionu przy Roosevelta doczekały się inauguracji. Miało być wielkie piłkarskie święto, wyszła wielka piłkarska katastrofa, bo w 105. Wielkich derbach Śląska w pełni zasłużenie triumfowali piłkarze Ruchu…

Oficjalnie budowa nowego stadionu Górnika rozpoczęła się 14 grudnia 2011 roku, o czym pisałem w relacji ze spotkania z Cracovią. Od tego czasu, do 105. Wielkich derbów Śląska, przy okazji których świętowano ukończenie I etapu realizacji, minęły dokładnie cztery lata, pięć miesięcy i dziesięć dni (sic!).

Inauguracja trzech nowych trybun odbyła się z wielką pompą: goście specjalni, orkiestry górnicze z siedmiu śląskich kopalń, debiutanckie wykonanie klubowego hymnu, specjalnie przygotowane szaliki z derbowym motywem, reaktywacja magazynu „Górnik” i przede wszystkim komplet 24563 widzów na trybunach. A nawet nadkomplet, bo wg serwisu Sport Śląski gospodarzom udało się sprzedać jedną wejściówkę na miejsce, które… nie istnieje. Miało być wielkie piłkarskie święto, niestety do rangi spotkania nie dostosowali się piłkarze Górnika, którzy - jak w większości spotkań tego sezonu - zawiedli na całej linii.

Miejscowi pierwszy „cios” otrzymali w czasie doliczonym do pierwszej części gry. Po rzucie rożnym najprzytomniej w polu karnym zachował się Paweł Oleksy, który uprzedził Mariusza Magierę i Radosława Janukiewicza, wpisując się tym samym na listę strzelców Wielkich derbów Sląska po raz drugi w tym sezonie. Ruch prowadzenie powinien podwyższyć 20 minut po zmianie stron, ale w ostatniej chwili strzał Kamila Mazka obronił (dosłownie) Magiera. Młody pomocnik „Niebieskich” zrehabilitował się kwadrans później, gdy niemal w identycznej sytuacji nie dał już broniącemu na linii Magierze żadnych szans.

Derbowa oprawa / fot. Ultras Górnik Zabrze
Zabrzanie znacznie lepiej niż na boisku zaprezentowali się na trybunach. Oprócz (nad)kompletu publiczności wspomnieć należy o oprawie przygotowanej przez grupę Ultras Górnik Zabrze. Szybko po pierwszym gwizdku sędziego Tomasza Kwiatkowskiego sektory za południową bramką przykryła sektorówka pod hasłem „Wielka machina zabrzańskiej Torcidy” prezentująca herby większych miast-fan clubów (alfabetycznie: Bytom, Czerwionka-Leszczyny, Gliwice, Knurów, Lubliniec, Lubomia, Mikołów, Mysłowice, Orzesze, Piekary Śląskie, Pszczyna, Pyskowice, Ruda Śląska, Rybnik, Rydułtowy, Świętochłowice, Tarnowskie Góry, Zabrze oraz Żory). Sektorówka uzupełniona została oczywiście pirotechniką, co spowodowało kilkudziesięciosekundową przerwę w grze. Warto także dodać, że podczas Wielkich Derbów Śląska w młynie obecna była kilkunastoosobowa reprezentacja kibiców Hajduka Split, którzy dzień wcześniej oficjalnie przypieczętowali zgodę z ekipą zabrzańskiego Górnika.



21.02.2016; Ekstraklasa:
Górnik Zabrze - Ruch Chorzów 0:2 (0:1)
0:1 - Paweł Oleksy 45+1'
0:2 - Kamil Mazek 80'

Widzów: 24563.

Bilet: 30 PLN.




Linki:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz