wtorek, 7 kwietnia 2015

T-Mobile Ekstraklasa: Górnik Zabrze - Ruch Chorzów

Żadna ze stron nie może być w pełni zadowolona z wyniku 103. „Wielkich derbów Śląska”, w których Górnik i Ruch podzieliły się punktami. Chorzowianie zwycięstwo stracili w ostatnich minutach, zaś zabrzanie - choć niemal rzutem na taśmę uciekli „spod topora” - wciąż bezskutecznie próbują przełamać fatalną serię spotkań bez wygranej na własnym boisku. A ta trwa już przecież od sierpnia ubiegłego roku!

Jeżeli ktoś oglądał derbowy mecz rozegrany jesienią, to po pierwszych 45 minutach spotkania w Zabrzu mógł odnieść wrażenie, że… właśnie przeżywa déjà vu. Wtedy w  Chorzowie Ruch wyszedł na prowadzenie w 17. minucie po golu Grzegorza Kuświka, któremu asystował Filip Starzyński. W Zabrzu, „Niebiescy” objęli prowadzenie już po kwadransie gry, w roli podającego ponownie wystąpił Starzyński, a na listę strzelców ponownie wpisał się Kuświk. Choć tak po prawdzie pierwszoplanowe role w tej sytuacji odegrali dwaj środkowi obrońcy gospodarzy, bo wszystko zaczęło się od fatalnego nieporozumienia Ołeksandra Szeweluchina z Błażejem Augustynem.

Ten ostatni zrehabilitował się kilka minut później, nieco odkupując swoje winy z tego, jak i kilku poprzednich spotkań, bo nie jest tajemnicą, że były gracz Rimini, Catanii i Vicenzy nie jest aktualnie najlepszej formie. W pole karne zacentrował Dzikamai Gwaze, tam o piłkę z bramkarzem Ruchu powalczył Rafał Kosznik, a Augustyn spokojnie, płaskim strzałem, skierował piłkę do bramki. Zatem do przerwy remis i wszystko zaczyna się od nowa - tak jak w jesiennym meczu w Chorzowie.

Po zmianie stron Ruch znowu szybko wyszedł na prowadzenie, które ponownie wypracował duet Starzyński-Kuświk. Ten pierwszy dośrodkował z prawego skrzydła, a ten drugi wykorzystał bierną postawę zabrzańskiej defensywy, przyjął piłkę na klatkę i spokojnie umieścił ją w długim rogu bramki Pāvelsa Šteinborsa.

Gdy wydawało się, że Ruch wywiezie z Zabrza jakże cenne zwycięstwo, Górnik „ukłuł” praktycznie z niczego. W narożniku o piłkę walczył Kosznik, ostatecznie futbolówkę przejął Łukasz Madej i dość szczęśliwie zdołał odegrać do Rafała Kurzawy. Ten zacentrował - jakby bez przekonania - w pole karne, a tam akcję skutecznie zakończył Roman Gergel.

Po remisie w 103. „Wielkich derbach Śląska” można by rzec, że w regionie zapanowało bezkrólewie, co głosiły nagłówki niektórych gazet czy newsów. Czy aby na pewno? Za nami komplet derbowych spotkań na Górnym Śląsku w zasadniczej części sezonu 2014/2015, więc można już pokusić się o podsumowanie. A to może nieco zaskakiwać, bo nijak ma się do aktualnej tabeli T-Mobile Ekstraklasy. W derbowych starciach najlepiej radził sobie Ruch, który co prawda z Górnikiem nie wygrał, ale dwukrotnie pokonał gliwickiego Piasta i „derbowej tabeli” plasuje się na pierwszym miejscu, z najlepszym bilansem punktowym i bramkowym.

Derby Górnego Śląska 2014/2015:

16.08.2014: Piast Gliwice - Ruch Chorzów 0:1 (Kuświk 13')
14.09.2014: Górnik Zabrze - Piast Gliwice 1:2 (Danch 27' - Badia 2', Szeliga 84')
04.10.2014: Ruch Chorzów - Górnik Zabrze 1:2 (Kuświk 17' - Łuczak 29', Madej 87')
14.02.2015: Ruch Chorzów - Piast Gliwice 2:0 (Kuświk 50', Kowalski 57')
07.03.2015: Piast Gliwice - Górnik Zabrze 2:2 (Badia 43', Szeliga 64' - Kosznik 35', Brożek 87' s.)
06.04.2015: Górnik Zabrze - Ruch Chorzów 2:2 (Augustyn 21', Gergel 85 - Kuświk 15' i 51')


Powyższa tabela dotyczy tylko rozegranych już spotkań w sezonie zasadniczym, ale niewykluczone, że wszystkie trzy zespoły z Górnego Śląska od maja rywalizować będą w grupie spadkowej, co oznaczać będzie jeszcze trzy derbowe pojedynki.



06.04.2015; T-Mobile Ekstraklasa:
Górnik Zabrze - Ruch Chorzów 2:2 (1:1)
0:1 - Grzegorz Kuświk 15'
1:1 - Błażej Augustyn 21'
1:2 - Grzegorz Kuświk 61'
2:2 - Roman Gergel 85'

Czerwona kartka: Michał Helik (90', za drugą żółtą) - Ruch.

Widzów: 3000.

Bilet: 30 PLN.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz