wtorek, 4 czerwca 2013

III liga: Hutnik Nowa Huta (Kraków) - Wisła Sandomierz

"Idzie sobie facet wieczorową porą przez Nową Hutę, gdy nagle zostaje zaczepiony przez kilku miejscowych… ekhm, „ankieterów”:
- Wisła czy Cracovia?!
- Spokojnie, panowie, spokojnie, ja z Warszawy jestem."
Hłe, hłe. Pośmialiśmy się, to teraz przejdźmy do rzeczy. ;p

Hutnik Nowa Huta a.k.a. Hutnik Kraków powstał w 1950 roku, choć przez pierwsze sześć lat występował pod nazwą „Stal”. W sezonie 1989/90 roku krakowianie awansowali do I ligi (wówczas najwyższej klasy rozgrywkowej), gdzie występowali przez sześć sezonów. Najlepszy wynik Hutnik osiągnął w roku 1996, kończąc rozgrywki z brązowym medalem Mistrzostw Polski, dającym przepustkę do rozgrywek Pucharu UEFA. Tam ekipa z Suchych Stawów odprawiła z kwitkiem Buzovnę Baku oraz Sigmę Ołomuniec, kończąc swą przygodę z europejskimi pucharami po dwóch porażkach z AS Monako.

W sezonie 1996/97 Hutnik pożegnał się z najwyższą klasą rozgrywkową i przez kolejne 15 lat stopniowo coraz bardziej popadał w otchłań niższych lig: rok 2002 - spadek do III ligi, rok 2008 - „spadek” do nowopowstającej III ligi, czyli na czwarty poziom rozgrywkowy, rok 2010 - bankructwo, wycofanie się z rozgrywek i szczęśliwe dopuszczenie do gry w IV lidze. W 2010 roku powstało jednak Stowarzyszenie „Nowy Hutik”, kontynuujące tradycje „dawnego” Hutnika, a zarządzany przez kibiców klub już po dwóch sezonach wywalczył pierwszy awans.

Mecz z Wisłą Sandomierz w ramach 29. kolejki był spotkaniem sąsiadów z tabeli, którzy legitymowali się identycznym dorobkiem w postaci 39 punktów (choć goście mieli rozegrany o jeden mecz więcej). Obie ekipy grały zatem „o pietruszkę”, co nie wróżyło wielkich emocji na murawie. Na szczęście nudno nie było na trybunach. Widzów na Suchych Stawach około tysiąca, z czego blisko 300 kibiców gości, którzy wspierani sympatykami GKS-u Bełchatów i Siarki Tarnobrzeg szczelnie wypełniają sektor dla przyjezdnych, choć w całości meldują się na nim dopiero w okolicach 20. minuty. Gospodarze prezentują dwie oprawy: w pierwszej połowie z dachu opuszczona zostaje sektorówka z napisem „Hutnik” uzupełniona transparentem „Całe życie krew w błękicie” w asyście stroboskopów, a po przerwie odpalają kilka rac. Bardziej „zadymili” jednak sandomierzanie, którzy w przerwie wywieszają transparent „Wyprawa nocna musi być owocna”, by po rozpoczęciu drugiej części gry urządzić całkiem spore racowisko.



Podczas meczu na Suchych Stawach towarzyszyli mi Brücki, Michael oraz poznany na meczu Cracovii Dominik - niemiecki groundhopper z Duisburga. Zainteresowani relację Brückiego mogą znaleźć tutaj.

01.06.2013; III liga, grupa małopolsko-świętokrzyska:
Hutnik Nowa Huta (Kraków) - Wisła Sandomierz 1:2 (0:0)
0:1 - Chamera 77'
0:2 - Pydych 79'
1:2 - Hul 89'

Widzów: ok. 1000.

Bilet: 10 PLN.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz