czwartek, 11 października 2012

Groundspotting: MLKS Znicz Kłobuck

Znicz Kłobuck od lat występuje zaledwie na VI szczeblu piłkarskiej hierarchii, dokładnie w częstochowskiej grupie Ligi okręgowej. Mimo to zielono-czerwoni mogą podobno pochwalić się jednym z lepszych stadionów na tym szczeblu rozgrywkowych w częstochowskim podokręgu - tak przynajmniej informuje strona internetowa klubu. Niedawno miałem okazję to sprawdzić na własne oczy.

Obiekt, na którym swoje mecze rozgrywa na co dzień MLKS Znicz Kłobuck, faktyczni nie wygląda jak pierwsze lepsze boisko do piłki. Wg informacji w Internecie, mecze przy ul. Sportowej oglądać może do 3 tysięcy widzów, z czego 800 osób może zająć miejsca siedzące. Co ważniejsze, 250 krzesełek znajduje się na trybunie krytej. A na dodatek stadion Znicza dysponuje… sztucznym oświetleniem – skromnym bo skromnym, ale do wieczornych treningów czy też sparingów rozgrywanych późną porą wystarczy.

Na maszty oświetleniowe nie zwróciłem uwagi na miejscu, doczytałem sobie o tym już po fakcie. Zainteresował mnie taki oto bilbord (?), propagujący kulturalny doping. :)



Szukając informacji o piłce nożnej w Kłobucku, natrafiłem na ślad dwóch innych klubów: Odlewni Kłobuck oraz Koralu Kłobuck. Pierwsza z nich pojawiła się w połowie 2004 roku i w ciągu dwóch sezonów zwyciężyła w Klasie B oraz Klasie A, po czym… zniknęła. W sezonie 2005/06 przystąpiła także do okręgowego Pucharu Polski w koalicji ze Zniczem, jako Znicz/Odlewnia Kłobuck, ale przygoda tego tworu zakończyła się już na pierwszym spotkaniu (porażka 1:2 z Pająkiem Wąsosz). Poza tym Odlewnia mecze w roli gospodarza rozgrywała nie w Kłobucku, ale w oddalonej o kilka kilometrów na południe Wręczycy Wielkiej. Z boiska Znicza korzystał w Koral Kłobuck, ale tylko w rozgrywkach okręgowego Pucharu Polski – na co dzień bowiem Koral jest zespołem amatorskim, występującym w Amatorskiej Lidze Piłki Nożnej, która odbywa się na boiskach Rakowa Częstochowa.



Za pomoc w ustaleniu faktów nt. Koralu i Odlewni dziękuję redakcji serwisu astar.czest.pl.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz