niedziela, 10 czerwca 2012

IV liga: Grunwald Ruda Śląska - Sarmacja Będzin

Piłkarski sezon 2011/2012 w Polsce już prawie za nami. Co prawda jeszcze nie wszyscy zawodnicy mogą już udać się na wakacje, bo np. przed ekipami z zabrzańskiej Klasy A oraz Klasy B jeszcze jedna kolejka, a i pewnie zdarzą się jakieś baraże, ale prawdopodobne, że dla mnie zabawa w tym sezonie się już kończyła. Na zakończenie (?) padło na Rudę Śląską i stadion tamtejszego Grunwaldu.

Ostatnio zauważyłem u siebie mniejsze „ciśnienie” jeśli chodzi o stadionowe eskapady, ale staram się tłumaczyć to… zmęczeniem sezonem. Podejrzewam, że latem, po podładowaniu akumulatorów, wszystko wróci do normy. :)

Odnośnie Grunwaldu: nigdy nie mogę spamiętać, czy Halemba to dzielnica Rudy Śląskiej opowiadająca się za Górnikiem, Ruchem, czy może jest wymieszana. Po wizycie na meczu z Sarmacją i przyjrzeniu się barwom miejscowych kibiców wydaje mi się, że jest to fan klub… FC Barcelona. :P

A co do meczu, to długo najaktywniejszy na boisku był... deszcz. Dopiero tuż przed przerwą zaczęło się coś dziać za sprawą gospodarzy, którzy w ciągu minuty przeprowadzili dwie akcje prawym skrzydłem i dwukrotnie wpakowali piłkę do bramki. Na kwadrans przed końcem, po ładnym strzale z dystansu, ustalony został końcowy rezultat.

09.06.2012; IV liga śląska, grupa I:
Grunwald Ruda Śląska - Sarmacja Będzin 3:0 (2:0)
1:0 - Kucharz 44'
2:0 - Kucharz 45'
3:0 - Simon 76'

Widzów: ok. 50.

Bilet: wstęp wolny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz