niedziela, 31 lipca 2011

Gambrinus Liga: Banik Ostrava - FK Teplice

Na liście krajów, w których obejrzałem mecz o stawkę, z numerem szóstym pojawiają się Czechy. W sobotę uczestniczyłem w inauguracji sezonu 2011-12 tamtejszej Gambrinus Ligi, zasiadając na trybunach Stadionu Bazaly, gdzie Banik Ostrava podejmował FK Teplice. Pogoda, nie ma co ukrywać - nie była wymarzona, ale najważniejsze, że gracze obu stron nastawili się na ostre strzelanie.

Mecz w Ostrawie nie był moim pierwszym na czeskiej ziemi, ponieważ tydzień wcześniej, podczas wizyty w Pradze, obejrzałem starcie Bohemki z Banikiem Sokolov. Było to jednak tylko spotkanie towarzyskie.

Jak wspomniałem na wstępie: obie strony nastawiły się na ostre strzelanie. Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia i już w pierwszych dziesięciu minutach piłka trzykrotnie zatrzepotała w siatce. Do przerwy gracze obu drużyn dołożyli kolejne trzy trafienia i po 45 minutach widniał remis 3:3. Szkoda jedynie, że w drugiej połowie padł tylko jeden gol, ponieważ po sześciu bramkach w pierwszej części apetyt na kolejne gole urósł i nie został zaspokojony.

Nie byłem jedynym Polakiem, który tego dnia pojawił się w Ostrawie. Po ok. 25 minutach na stadionie zjawiła się delegacja zgody Banika – z Katowic przybyło kilkudziesięciu (30, może więcej?) GieKSiarzy, którzy od razu dołączyli do młyna gospodarzy.

Mówiąc o polskich akcentach należy wspomnieć o polskim bramkarzu w zespole Baniku: Dawidzie Pietrzkiewiczu. Niestety Polak nie znalazł się nawet na ławce rezerwowych.

30.07.2011; Gambrinus Liga:
Banik Ostrava - FK Teplice 3:4 (3:3)
1:0 - Milan Ferenčík 6'
1:1 - Vlastimil Stožický 9'
2:1 - Josef Hušbauer 11'
3:1 - Dominik Kraut 27' (k.)
3:2 - Vlastimil Stožický 38'
3:3 - Štěpán Vachoušek 43'
3:4 - Petr Lukáš 51'

Widzów: 4458.

Bilet: 120 CZK.

2 komentarze:

  1. "Mówiąc o polskich akcentach należy wspomnieć o polskim bramkarzu w zespole Baniku: Dawidzie Pietrzkiewiczu. Niestety Polak nie znalazł się nawet na ławce rezerwowych."

    Caly mecz w barwach gospodarzy rozegral na lewej obronie (z nr 12) mlody polski zawodnik Lukasz Zejdler.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fakt, Krzychu, mój błąd. Podczas meczu patrząc w program zastanawiałem się, czy to Polak (bo zapisane Lukas przez "L"), a później wypadł mi z głowy, a w pamięci został tylko Pietrzykiewicz.
    Dzięki za korektę. :)

    OdpowiedzUsuń