poniedziałek, 4 października 2021

PKO Ekstraklasa: Górnik Zabrze - Wisła Płock

Sobota. Godzina 20:00. Spotkanie... Górnika Zabrze z Wisłą Płock, czyli odpowiednio 14. i 13. drużyny w tabeli Ekstraklasy. Można było przypuszczać, że pora rozgrywania tego meczu to jakiś "błąd w matrixie", tymczasem otrzymaliśmy interesujące widowisko z wymianą ciosów, do tego okraszone aż sześcioma bramkami!


Spotkanie zaczęło się od mocnego uderzenia, ale... nie w postaci gola. Już w 1. minucie do meczowego protokołu wpisał się Lukas Podolski, który faulował Piotra Tomasika. Bezapelacyjny rekord sezonu, jeżeli chodzi i zapracowanie na "żółtko", chociaż zdaniem niektórych Podolskiego po tym wślizgu powinno już na boisku nie być.


Worek z bramkami rozwiązał natomiast Rafał Wolski. Pomocnik Wisły wpisał się na listę strzelców po błędzie i prostej stracie piłki przez defensywę Górnika. Jednak na odpowiedź gospodarzy nie trzeba było długo czekać, bo już pięć minut później Podolski doskonale obsłużył Piotra Krawczyka, który doprowadził do wyrównania. W 37. minucie zabrzanie byli blisko objęcia prowadzenia, ale strzał z dystansu Krzysztofa Kubicy zatrzymał się na słupku.

Po zmianie stron strzelanie ponownie rozpoczęła Wisła i znowu po błędzie Górnika - po wideoweryfikacji sędzia Tomasz Musiał odgwizdał (słusznie) rzut karny po faulu Roberta Dadoka na Dominiku Furmanie, a Wolski - tym razem z 11 metrów - po raz drugi pokonał Grzegorza Sandomierskiego. Stracona bramka bardzo rozjuszyła gospodarzy: pierwszy sygnał dał Podolski, ale jego mocny strzał zdołał jeszcze obronić Krzysztof Kamiński. Chwilę później bramkarz Wisły był już bez szans, gdy Jesús Jiménez dobijał atomowe uderzenie Erika Janžy. W 74. minucie na boisku pojawił się Bartosz Nowak i potrzebował zaledwie ok. 200 sekund, by wyprowadzić Górnika na prowadzenie, a po upływie kolejnych pięciu minut końcowy wynik ustalił Kubica. W doliczonym czasie gry zabrzanie po raz piąty trafili do siatki, dobijający uderzenie Mateusza Cholewiaka Nowak był na pozycji spalonej.

Dzięki efektownemu zwycięstwu (Górnik po raz ostatni w ligowym meczu zdobył cztery bramki na początku poprzedniego sezonu w meczu z Podbeskidziem) zabrzanie awansowali na 9. miejsce w tabeli, a mają jeszcze do rozegrania zaległe spotkanie z Rakowem w Częstochowie. Z kolei Wisła Płock spadła na 14. pozycję i po dziesięciu kolejkach pozostaje jedyną drużyną w Ekstraklasie, która w tym sezonie nie zdobyła na wyjeździe chociażby punktu (bilans 0-0-6).

Rozgrywane w sobotni wieczór spotkanie z Wisłą Płock było najsłabszym pod względem frekwencji na Arenie Zabrze w tym sezonie, ale... nie najgorszym, jeżeli chodzi o spotkania rozgrywane o tej samej porze w poprzednich kolejkach. W sektorze gości obecni przyjezdni z Płocka (ok. 70 osób), ale po obu stronach bez opraw.


02.10.2021; Polska, Ekstraklasa:
Górnik Zabrze - Wisła Płock 4:2 (1:1)
0:1 - Rafał Wolski 19'
1:1 - Piotr Krawczyk 23'
1:2 - Rafał Wolski 57' (k.)
2:2 - Jesús Jiménez 67'
3:2 - Bartosz Nowak 78'
4:2 - Krzysztof Kubica 83'

Widzów: 7438

Bilet: -



Linki:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz