niedziela, 27 września 2020

PKO Ekstraklasa: Górnik Zabrze - Wisła Kraków

Każda seria kiedyś się kończy. Górnik, który imponująco rozpoczął sezon i z kompletem punktów przewodził tabeli ekstraklasy, w piątej kolejce bezbramkowo zremisował na własnym boisku z Wisłą Kraków. Na dodatek to "Biała Gwiazda" miała większe prawo czuć niedosyt z takiego rozstrzygnięcia, bo to goście byli znacznie bliżsi strzelenia bramki.

Zabrzanie do meczu przystępowali w bardzo dobrych humorach. Nowy sezon to do tej pory komplet pięciu zwycięstw: jednego w Pucharze Polski i czterech w lidze. Ponadto przed tygodniem piłkarze Marcina Brosza "odczarowali" Warszawę, wygrywając na wyjeździe z Legią (3:1) po raz pierwszy od... 22 lat (sic!). W obozie Wisły nastroje były zgoła odmienne: dwie domowe porażki i dwa remisy na wyjazdach poddawały w wątpliwość przyszłość Artura Skowronka na trenerskiej ławce.

Już w pierwszych minutach spotkania obie drużyny miały po jednej okazji na objęcie prowadzenia. Najpierw groźnie strzelał Jesús Jiménez, a chwilę później po drugiej stronie Yaw Yeboah, ale w obu przypadkach na bramkarze stanęli na wysokości zadania. W 28. minucie Yeboah był jeszcze bliższy wpisania się na listę strzelców, ale po dośrodkowaniu z lewej strony z kilku metrów trafił w słupek. Równie groźnie, ale efektowniej, było 10 minut później, kiedy Stefan Savić otrzymał piłkę w okolicach 17. metra i sprytnie przymierzył w "okienko" bramki Martina Chudego. Strzał Austriaka wylądował jednak na poprzeczce.


Bezbramkowy remis pozwolił obu zespołom utrzymać swoje dotychczasowe pozycje - Górnik nadal jest liderem z trzypunktową przewagą nad peletonem, a Wisła pozostaje na 13. miejscu w tabeli.

Na trybunach stadionu przy Roosevelta zasiadło blisko 12500 widzów, w tym w sektorze gości pojawili się przedstawiciele Klubu Kibiców Niepełnosprawnych Wisły Kraków. Po stronie gospodarzy przygotowana została oprawa prezentująca nową sektorówkę.





25.09.2020; Polska, Ekstraklasa:
Górnik Zabrze - Wisła Kraków 0:0

Widzów: 12 492.

Bilet: 30 PLN.



Linki:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz