poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Puchar Polski: Iskra Lasowice (Tarnowskie Góry) - Sokół Orzech

Spotkanie Okręgowego Pucharu Polski pomiędzy Iskrą Lasowice a Sokołem Orzech na papierze nie zapowiadało może emocjonującego widowiska - ot, drużyna z B Klasy podejmuje ekipę z „okręgówki”. Tymczasem śmiało można powiedzieć, że boiskowe wydarzenia przyćmiły nawet słynny finał Ligi Mistrzów w Stambule! :P

Iskra Lasowice to klub założony co prawda już w 1920 roku, ale przez większość z minionych 95 lat działalność drużyny była zawieszona. Jeszcze przed II Wojną Światową Iskra została rozwiązana i do gry wróciła w roku 1947, prawdopodobnie na zaledwie kilkanaście lat. Drugie wskrzeszenie zespołu miało miejsce w maju 2001 roku - Iskra przystąpiła do rozgrywek w bytomskiej Klasie B, gdzie gra nieprzerwanie już 14 sezon z raczej średnimi wynikami.

Dlatego też w roli faworyta przed meczem stawiałem gości z Orzecha. Co prawda Sokół jeszcze siedem lat temu rywalizował z Iskrą w jednej lidze, ale od tego czasu żółto-zieloni zrobili pewne postępy, po czterech sezonach w Klasie A awansowali do Ligi okręgowej, gdzie wiosną tego roku zajęli trzecie miejsce na finiszu rozgrywek, tracąc do miejsca premiowanego awansem osiem punktów.

Przez większość spotkania wszystko wskazywało na to, że mój typ się sprawdzi. Sokół już po paru minutach objął prowadzenie, po przerwie dołożył kolejne dwa trafienia, a na kontaktową bramkę Iskry odpowiedział błyskawicznie, zachowując trzybramkową przewagę. Kwestia awansu wydawał się rozstrzygnięta, a tu… psikus! Gospodarze odważniej ruszyli do ataku i opłaciło się, bo w ciągu ostatnich kilkunastu minut nie tylko doprowadzili do wyrównania, ale już w doliczonym czasie gry zdobyli bramkę na 5:4. Część z tego pościgu Iskry zobaczyć można poniżej.


Ech, mecz okraszony dziewięcioma golami śmiało można uznać za udany. A dodając do tego tak niespodziewaną końcówkę - od razu na myśl przychodzi finał Ligi Mistrzów pomiędzy Liverpoolem a Milanem. :)

Ktoś mógłby pomyśleć, że cztery stracone w końcówce bramki nie przynoszą chwały bramkarzowi z Orzecha. Sęk jednak w tym, że do Tarnowskich Gór drużyna Sokoła przyjechała podobno… bez golkipera. Takie informacje krążyły po trybunie, a po końcowym gwizdku potwierdził mi ją jeden z kibiców gości - problemy kadrowe żółto-zielonych sprawiły, że w meczu z Iskrą między słupkami stanął zawodnik z pola. Jeżeli był to jego debiut na bramce, to raczej chętnie w tę rolę nie da się ponownie wpakować. ;)


02.08.2014; Okręgowy Puchar Polski - Podokręg Bytom:
Iskra Lasowice - Sokół Orzech 5:4 (0:1)

Widzów: ok. 80.

Bilet: Wstęp wolny.




= = = = = Linki = = = = 
Fanpage Iskry Lasowice w serwisie Facebook

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz