piątek, 15 listopada 2013

Klasa A: Carbo Gliwice - MOSiR Stal Zabrze

Zawsze staram się potwierdzić datę, godzinę i miejsce rozgrywania interesującego mnie meczu w co najmniej dwóch różnych źródłach, by nie zdarzyła się „niespodzianka”. Tym razem - chyba z lenistwa - bezgranicznie zawierzyłem serwisowi 90minut.pl. Okazało się, że podane tam informacje jednak delikatnie mijały się z prawdą. :)

W niedzielę wybrałem się na ostatnie spotkanie rundy jesiennej w zabrzańskiej Klasie A pomiędzy Carbo Gliwice a Stalą Zabrze, które wg 90minut.pl miało rozpocząć się o 13:30. „Piłując” samochód po autostradach A1 i A4 oraz drodze wojewódzkiej 408, na ulicę Lekarską docieram dosłownie sekundy po pierwszym gwizdku, dlatego nie dziwię się, że mecz już się odbywa. Przechodzę przez bramę, kupuję bilet i jeszcze nie zdążyłem schować portfela, gdy Carbo zdobyło bramkę na 1:0. „Doskonałe wyczucie czasu” - pomyślał Stirlitz pomyślałem. Tak, tylko gdy bardzo wolnym krokiem usadowiłem się na trybunie głównej, co zajęło kilkanaście minut, sędzia gwizdnął i piłkarze zeszli do szatni…


Nie trudno się domyślić - tak, to był gwizdek na przerwę, a ja wcale nie przyjechałem na mecz punktualnie, tylko spóźniłem się pół godziny. Co ciekawe, nie byłem odosobnionym przypadkiem, więc albo godzina rozpoczęcia zmieniła się w ostatniej chwili, albo… Zresztą sam już nie wiem - od meczu minął prawie tydzień, a na stronie zabrzańskiego podokręgu w meczowym raporcie (już uzupełnionym, z wynikiem i strzelcami) wciąż jako godzina rozpoczęcia widnieje 13:30. :D

Carbo to spadkowicz z „okręgówki”, mający nadzieję i realne szanse na szybki poziom w szereg szóstoligowców, z kolei zabrzańska Stal w tym sezonie poza walką o utrzymanie nie ma na co liczyć. Prognozy zatem były dość jasne: faworytem gospodarze. I faktycznie, Carbo zwyciężyło wysoko, bo aż 4:0, ale „worek” z bramkami rozwiązał się dopiero w ostatnich minutach, kiedy do trafienia Adam Piekarza z pierwszej połowy kolejne trzy dołożył Roman Wieczorek.  Goście z kolei bezapelacyjnie zwyciężyli w walce na czerwone kartki, bo chyba jeszcze w pierwszej połowie z ławki usunięty został trener Stali, a w doliczonym już czasie boisko opuścić musiał obrońca Marcin Ratka - najzabawniejsze, że w obu przypadkach wykluczenia były spowodowane „pyskówką” w stronę… sędziny pani sędzi (Krystyna Pułap?).

Tradycyjnie na koniec kilka słów o gospodarzach. Historia Carbo rozpoczyna się w 1946 roku i wiąże się z miejscową kopalnią oraz… fuzjami. Pierwsza, z Górnikiem Gliwice, miała miejsce już w 1948 roku - w jej wyniku nowopowstały klub występował właśnie jako „Górnik”, by po ośmiu latach powrócić do funkcjonującej do dzisiaj nazwy Carbo. Kolejny „mariaż” nastąpił w 1957 roku z konieczności znalezienia nowego stadionu - i tak Carbo połączyło się z gliwickim Kolejarzem Gliwice, a związek ten trwał 13 lat. W 1972 roku, po dwóch lata bycia „singlem”, Carbo „wchłonęło” swoją rówieśniczkę Unię Ostropa i przeniosło się na jej obiekt, przy dzisiejszej ulicy Lekarskiej 5. Największym sukcesem w historii czerwono-zielonych były występy w III lidze, gdzie gliwiczanie spędzili z przerwami aż 13 sezonów. Więcej nt. historii Carbo przeczytać można na oficjalnej stronie klubu (polecam!).

10.11.2013; Klasa A, Zabrze:
Carbo Gliwice - MOSiR Stal Zabrze 4:0 (1:0)

Widzów: ok. 50.

Bilet: 5 PLN.


3 komentarze:

  1. W takich przypadkach proponuje śledzić obsadę KS Zabrze http://www.kszabrze.xorg.pl/
    Tutaj zawsze są godziny prawidłowe bo 90 minut niestety często przekłamuje i ja nigdy z nich nie korzystam (dla mnie mecz zaliczony to widziany od pierwszego do ostatniego gwizdka) a zarazem dość często ich poprawiam w kwestii terminów.

    PS. Na ten sezon mam w planie zaliczyć 100 spotkań (mam na razie 39) co może być ciężkie przy moich obostrzeniach gdzie w rachubę nie wchodzą spóźnienia :P

    OdpowiedzUsuń
  2. A sędzina to była Katarzyna Netkowska. Na obsadzie od wtorku była godzina 13.00 (pozostałe mecz tej kolejki były 13.30) co w niedzielę wieczorem sprostowałem im na 90 minut. Swoją drogą dziś grali wszędzie o 13.00 zaś Carbo o 13,30 jako jedyne :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, Katarzyna Netkowska - t by się zgadzało, bo to nazwisko pojawiło się także w komentarzach pod wpisem na Facebooku.
    Dzięki za poprawkę i pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń