poniedziałek, 7 października 2013

III liga: Ruch Radzionków - Szczakowianka Jaworzno

Mecz Ruchu Radzionków ze Szczakowianką Jaworzno nie był porywającym widowiskiem, ale na szczęście spotkanie „obroniło” się w końcówce, bo w ostatnich minutach na murawie działo się sporo. W tym samym czasie emocji nie brakowało także… poza sektorem, gdzie do akcji wkroczyła policja.


Po dziewięciu kolejkach Ruch miał na koncie trzynaście punktów, Szczakowianka w dorobku miała o pięć „oczek” mniej, a obie drużyny w tabeli oddzielała tylko Polonia Łaziska Górne. W takiej sytuacji w roli faworyta można była stawiać gospodarzy, chociaż wypadało raczej spodziewać się wyrównanego spotkania. I tak rzeczywiście było na boisku.

Długo, bo prawie przez całą pierwszą połowę, utrzymywał się wynik bezbramkowy. Radzionkowianie na prowadzenie wyszli tuż przed zejściem do szatni, gdy po rzucie rożnym piłkę do bramki skierował Daniel Sobas. Po zmianie stron gra wyglądała tak samo i rozruszała się dopiero w samej końcówce meczu. W 85. za faul tuż przed polem karnym drugą żółta kartkę ujrzał Tomasz Wandzik, a kilkadziesiąt później po rzucie wolnym Marian Grzywa dał Szczakowiance remis. Gdy już wydawało się, że obie drużyny podzielą się punktami, w trzeciej minucie doliczonego czasu gry strzałem z dystansu drugą bramkę dla „Cidrów” zdobył Mateusz Sroka.

W II połowie oprawę zaprezentowali kibice gospodarzy. W młynie, przy asyście transparentu „Uwaga piro” pojawiło się konfetti, żółte i czarne świece dymne oraz podobno kilka rac. I to prawdopodobnie te ostatnie stały się przyczyną późniejszych wydarzeń…

Na kilkanaście minut przed końcem meczu młyn gospodarzy pustoszeje, a kibice z tego sektora przenoszą się na parking za stadionem. Z podsłuchanych rozmów wywnioskować można było, że policja „zawinęła” paru (dwóch lub trzech?) radzionkowian za odpalanie pirotechniki podczas oprawy, z czym oczywiście nie zgadzała się reszta fanatyków z młyna, którzy postanowili… zablokować radiowozom wyjazd z obiektu. Ten „performance" trwał jeszcze po zakończeniu meczu (łącznie około pół godziny), w międzyczasie pod stadion zjeżdżało się coraz więcej radiowozów i mundurowych, aż w końcu gospodarze odpuścili.

Co do gości: oficjalnie, na sektorze dla przyjezdnych, pojawiło się zaledwie sześcioro kibiców z Jaworzna.

Spotkanie Ruchu ze Szczakowianką miało być elementem kolejnego "śląskiego zlotu", ale przy Narutowicza pojawiłem się tylko ze Sjoerdem. Reszta uczestników wybrała jednak mecz w Chorzowie pomiędzy tamtejszym Wyzwoleniem a Sarmacją Będzin.

05.10.2013; III liga, grupa opolsko-śląska (północ):
Ruch Radzionków - Szczakowianka Jaworzno 2:1 (1:0)
1:0 - Daniel Sobas 41'
1:1 - Marian Grzywa 86'
2:1 - Mateusz Sroka 90+3'

Czerwona kartka: Tomasz Wandzik (86. min. - za drugą żółtą) - Ruch Radzionków.

Widzów: ok. 500.

Bilet: 10 PLN.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz