piątek, 10 sierpnia 2012

Zapomniane: Stadion Za Lužánkami, Brno









Po sezonie spędzonym w czeskiej II lidze, Zbrojovka Brno wraca (choć nieco przy „zielonym stoliku”) w szeregi ekstraklasy. Tym samym Mistrz Czechosłowacji z roku 1978 swoje stulecie obchodzić będzie wśród piłkarskiej elity naszych południowych sąsiadów. Szkoda tylko, że jubileuszu nie będzie świętował na stadionie, który był świadkiem tego historycznego dla Brna triumfu.


Mowa o zapomnianym, od ponad dekady popadającym w ruinę Stadionie Za Lužánkami, który swego czasu był nawet największym piłkarskim obiektem w całej Czechosłowacji! To właśnie tutaj w sezonie 1977-78 Zbrojovka świętowała swój największy i jak dotąd jedyny sukces, a mecz z Duklą Praga, czyli najgroźniejszym wówczas rywalem do mistrzowskiego tytułu, oglądało podobno nawet 45 tysięcy widzów (choć w oficjalnie mówi się o 41056 osobach na trybunach).

Budowa Stadionu Za Lužánkami rozpoczęła się w roku 1949 i trwała cztery lata. Najprawdopodobniej na przełomie lat 60-tych i 70-tych XX wieku dobudowana została górna kondygnacja na głównej trybunie, zwiększająca pojemność obiektu do 50 000 widzów, co uczyniło stadion w Brnie największą areną w całej Czechosłowacji. Można by jednak zastanawiać, czy nie była to decyzja na wyrost, bo w latach 1971-2011 aż w 14 sezonach nie udawało się zapełnić stadionu nawet w połowie (dane dotyczą sezonów w na najwyższym szczeblu), a niechlubny rekord padł w rozgrywkach 1990-91, kiedy to 50 tysięcy widzów nie uzbierało się razem na wszystkich meczach, a najwyższa frekwencja wynosiła dokładnie 6024 osoby. Chociaż z drugiej strony mówi się, że ćwierćfinał Pucharu UEFA z Eintrachtem Frankfurt w sezonie 1979-80 (notabene późniejszym triumfatorem) oglądał nawet nadkomplet publiczności, bo frekwencja tego dnia osiągnęła podobno 52 tysiące!

Lužánecký Stadion zakończył swój piłkarski żywot we wrześniu 2001 roku, ponieważ nie spełniał ligowych wymagań. W ówczesnym sezonie rozegrano na nim tylko pięć spotkań Gambrinus Ligi. Na pożegnanie gospodarze (występujący wówczas pod nazwą FC Stavo Artikel Brno) pokonali Hradec Králové 2:1 – mecz ten oglądało 8920 widzów, ale niestety nie udało mi się znaleźć nazwiska strzelca ostatniej bramki na tym stadionie.

Co dalej ze tym 50-tysięcznikiem? Zbrojovka obecnie swoje mecze rozgrywa na stadionie Srbská, a Stadion za Lužánkami stoi pusty i popada w zapomnienie, a wg informacji zarówno na bramach, jak i w Internecie, wstęp na niego jest ściśle zakazany (hehe). Oczywiście są pomysły, by teren ten zagospodarować. Ba! projekt nowej areny piłkarskiej, z widownią na 30-35 tysięcy widzów, istnieje już chyba od czterech lat, jednak inwestycję wciąż coś hamowało: od braku funduszy, przez kłopoty co do własności trenu, aż po pomysł, w tym miejscu zamiast stadionu wybudować jednak osiedle.

Tak ma wyglądać nowy Stadion za Lužánkami. Nie wiadomo tylko kiedy. / fot. 4stav.cz

Aha, jeszcze krótka informacja dla amatorów starych stadionów, chcących zobaczyć Stadion Za Lužánkami od środka. Cały obiekt można spokojnie obejść do środka tuż przy murach, ponieważ nie jest niczym ogrodzony. Za bramką przy tablicy świetlnej znajduje się nawet wjazd, zagrodzony oczywiście bramą zamkniętą na kłódkę, ale już przez płot widać płytę boiska. Wejście przez bramy trybuny głównej być może jest loterią – ja podszedłem do pierwszej furtki, na której wywieszona była kartka informująca o zakazie wstępu, nacisnąłem klamkę i… furtka okazała się być otwarta. Gdyby się nie udało, zawsze zaatakować można od przeciwnej trybuny, gdzie do wejścia wystarczy przeskoczyć wysokie na ok. metr barierki. Gorzej z wejściem na górne sektory trybuny głównej, bo tutaj wszystkie wejścia były zablokowane i aby się przedrzeć, trzeba by naprawdę się nagimnastykować (chociaż tutaj widać, że można, chociaż może przed kilkoma latami było o to łatwiej).

1 komentarz:

  1. It wasn't the biggest stadium in Czechoslovakia: Stadion Strahov in Prague was in fact 4-5 times bigger (http://pl.wikipedia.org/wiki/Stadion_Strahov) - but ok, Brno's Stadion za Lužánkami was the biggest FOOTBALL stadium :-)

    OdpowiedzUsuń