środa, 29 sierpnia 2012

Puchar Polski: Sokół Orzech - Orzeł Nakło Śląskie

Nie wiem czy zgodzą się ze mną ornitolodzy, ale z przeprowadzonych przeze mnie badań empirycznych wynika jasno, że orzeł to ptak zdecydowanie groźniejszy od sokoła. Takie wnioski wysnuwam na podstawie obserwacji spotkania pomiędzy jedenastkami z Orzecha i Nakła Śląskiego, w którym ci drudzy rozbili swojego rywala bez większych problemów.

Sokół Orzech w zeszłym sezonie pewnie zmierzał po awans do ligi okręgowej, a na finiszu rozgrywek Klasy A żółto-zieloni mieli aż 18 punktów przewagi nad drugim w tabeli ŁKS Łagiewniki. Sierpień w wykonaniu ekipy z Orzecha dotychczas również wypadał dobrze: pewne zwycięstwo w I rundzie pucharu, a w lidze bilans 3-1-0. Hossa skończyła się właśnie podczas spotkania z Sokołem.

Zawiodłem się dopingiem, a dokładniej to jego brakiem. Dotychczas na meczach Sokoła byłem dwukrotnie i w obu przypadkach, choć były to spotkania wyjazdowe (z Czarnymi Sucha Góra oraz Unią Świerklaniec), fani z Orzecha stawiali się w sporej (przynajmniej jak na warunki Klasy A) liczbie, do tego uzbrojeni w flagę a nawet drobną pirotechnikę. We wtorek, chociaż mecz cieszył się sporym zainteresowaniem, śpiewów ani oprawy nie odnotowano.

Na plus za to na pewno bramki: dwa trafienia dla Nakła padły po uderzeniach lobem, a gol na 4:0 to sprytna podcinka nad bramkarzem w sytuacji sam na sam. Zaskoczono mnie także biletami (dotychczas nie trafiłem chyba na biletowany mecz okręgowego PP) i to dosłownie, bo ledwo udało mi się uzbierać zaporową kwotę w wysokości pięciu złotych. Ktoś powie, że to miło mieć taką pamiątkę z meczu, tylko… na wejściówce widnieje herb Orła Białego z Brzezin Śląskich (dzielnica Piekar Śląskich), z którym Sokół mierzył się w poprzedniej rundzie. :P

28.08.2012; Okręgowy Puchar Polski, podokręg Bytom:
Sokół Orzech - Orzeł Nakło Śląskie 0:4 (0:0)

Widzów: ok. 250.

Bilet: 5 PLN.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz