4 grudnia 2011

Na ostatni domowy mecz w 2011 roku na rozkopany stadion przy Roosevelta 81 powrócił zorganizowany doping, ale to jedyny plus minionej niedzieli. W „Barbórkę” Górnicy niestety nie uczcili swojego święta nawet jednym punktem w spotkaniu ze Śląskiem Wrocław, ulegając liderowi T-Mobile Ekstraklasy 0:2.
Moim zdaniem zabrzanie mogli pokusić się o remis, a najbardziej szkoda jest sytuacji z okolic 58. minuty, którą zmarnował Marcin Wodecki. Zmiennik Tomasza Zahorskiego uderzając zza pola karnego trafił w słupek, a dobijając z 10. metra na pusta bramkę… przestrzelił!
Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław 0:2 (0:1)
Widzów: 3000
0 komentarze:
Prześlij komentarz