sobota, 22 października 2011

T-Mobile Ekstraklasa: Górnik Zabrze - Ruch Chorzów

„Nie wystarczy tylko biegać lub trochę się starać, z naszym herbem na sercu trzeba zapierdalać”. Koszulki z takim hasłem wręczyli wiosną 2009 roku piłkarzom Górnika zabrzańscy kibice. Jeśli zachowały się one przy Roosevelta, to jak najszybciej powinny zostać wyciągnięte z klubowego magazynu – w 95. Wielkich derbach Śląska „Trójkolorowi” przegrali z Ruchem Chorzów 1:2, po raz kolejny prezentując żenujący poziom.

Te derby nie zapowiadały się dobrze. Górnik od dawna nie przyjmuje kibiców gości (inna sprawa, że chorzowianie i tak nie pojawiliby się w Zabrzu), do tego wciąż trwa bojkot zabrzańskich grup kibicowskich, które od meczu z Cracovią nie angażują się w doping podczas spotkań rozgrywanych przy Roosevleta (na dzisiejszych derbach doping się pojawił, ale niezorganizowany). Z kolei z powodu przebudowy stadionu, od meczu z Ruchem Górnik może przyjąć maksymalnie trzy tysiące widzów. A do tego wszystkiego dochodzi fatalna postawa „Trójkolorowych”, którzy od miesiąca nie wygrali spotkania o stawkę (po raz ostatni 20 września w pucharowym meczu z Dolcanem w Ząbkach). Mogłem się jednak łudzić, że derby rządzą się swoimi prawami. Niestety…

Górnicy podobno zaczęli dobrze – tutaj wierzę opiniom innych, ponieważ na sektor dotarłem w 9. minucie meczu. Chwilę później nawet wyszli na prowadzenie, gdy Préjuce Nakoulma wykorzystał rzut karny podyktowany za zagranie ręką Piotra Stawarczyka. I moim zdaniem to byłoby na tyle, jeśli chodzi o pozytywy w grze gospodarzy, chociaż według różnych serwisów internetowych I połowa należała do Górnika. Tak czy siak, po zmianie stron zabrzanie nie grali nic. Można rzec: tradycyjnie. Ruch wyrównał po godzinie gry, a bramka Marka Szyndrowskiego poderwała „Niebieskich” do walki. Podopieczni Waldemara Fornalika trzykrotnie stwarzali sobie bardzo groźne sytuacje, w których Górnika ratowali: Łukasz Skorupski (dwukrotnie) oraz Michael Bemben (wybijając piłkę z linii bramkowej). Dopiero w 78. minucie udało się Ruchowi zdobyć drugą bramkę, na którą bezsilny po przerwie Górnik nie był w stanie odpowiedzieć.

Tym samym w 95. ligowych Wielkich derbach Śląska „Niebiescy” odnieśli 26. zwycięstwo i dalej rządzą na Śląsku – w marcu chorzowianie wygrali u siebie 3:0. W obu derbowych spotkaniach 2001 roku na listę strzelców wpisywał się Arkadiusz Piech.

21.10.2011; T-Mobile Ekstraklasa:
Górnik Zabrze - Ruch Chorzów 1:2 (1:0)

Widzów: 3000.

Bilet: 30 PLN.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz