środa, 8 września 2010

Liga okręgowa: MKS Siemianowice Śląskie - Milenium Wojkowice

W przedostatni weekend sierpnia doszło do bardzo ciekawej dla mnie konfrontacji w ramach II grupy katowickiej okręgówki. W Parku Pszczelnik w Siemianowicach Śląskich miejscowy MKS podejmował bowiem Milenium Wojkowice, a pojedynek interesował mnie dlatego, ponieważ w obu miastach spędziłem mniej więcej po połowie swojego dotychczasowego życia. :)

Na wstępie przyznam bez bicia, że chociaż mam już 23 lata, to na obiekcie MKS Siemianowice byłem po raz pierwszy. Natomiast liczba meczów Wołkowickiego Milenium, jakie było dane mi zobaczyć, prawdopodobnie spokojnie mieści się w tuzinie. Dlatego też z dużym zaciekawieniem udałem się do Parku Pszczelnik, chociaż kciuki trzymałem za drużynę przyjezdnych – a jako ciekawostkę dodam, że w mojej ubogiej groundhoppingowej karierze było to pierwsze spotkanie, kiedy nie sympatyzowałem z ekipą gospodarzy.

Niestety, to wojkowiczanie schodzili z boiska pokonani, ale przyznać trzeba, że zwycięstwo MKS-u było zasłużone. O ile pierwsza połowa przeszła bez echa, to po zmianie stron na murawie dominowali podopieczni Janusza Swatka, chociaż zwycięską bramkę zdobyli grając w przewadze, dopiero w ostatnich minutach meczu, na dodatek prawdopodobnie ze „spalonego”.

Jeśli chodzi o aspekty pozaboiskowe, to na trybunach cisza. Moim zdaniem mecz oglądało około 150 kibiców, jednak o dopingu nie było mowy – bo kilku krzyków w stronę ławki rezerwowych gości nie liczę ;). Dodam jeszcze, że według danych z serwisu 90minut.pl obiekt MKS-u pomieścić może 990 widzów, z czego miejsc siedzących jest 134.

21.08.2010; Liga okręgowa, grupa Katowice II:
MKS Siemianowice - Milenium Wojkowice 1:0 (0:0)
1:0 - Marcin Wolny

Czerwona kartka: Krzysztof Załawka (za drugą żółtą) - Milenium Wojkowice.

Bilet: 5 PLN.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz