23/08/2025

PKO Bank Polski Ekstraklasa: Górnik Zabrze - GKS Katowice

To miało być wielkie piłkarskie święto na Górnym Śląsku i tak też się stało. Zabrzański stadion wypełniony po brzegi - na trybunach ponad 28 tysięcy widzów. 4300 głów w zorganizowanej grupie kibiców gości. Oprawy z pirotechniką po obu stronach boiska. Zabrakło tylko wyrównanego pojedynku na murawie, bo 79. "Śląski Klasyk" łatwo, choć w pełni zasłużenie, wygrał Górnik, pokonując GKS aż 3:0. 

Oba zespoły przystępowały do spotkania 6. kolejki niemal z dwóch odległych biegunów tabeli ekstraklasy - gospodarze zajmowali 3. miejsce, natomiast katowiczanie plasowali się na 15. pozycji, czyli tuż na strefą spadkową. Podobna była jednak forma obu drużyn w ostatnich meczach - zarówno Górnik, jak i GKS, po dwóch porażkach, przed tygodniem odniosły budujące morale zwycięstwa - ci pierwsi wygrali w Szczecinie z Pogonią aż 3:0, natomiast drudzy przed własną publicznością "rozstrzelali" 4:1 Arkę Gdynia. 

Dystans w ligowej tabeli pomiędzy obiema drużynami było widać na boisku. Górnik od początku ruszył do ataków, ale wymierne efekty przyniosła zabrzanom dopiero akcja z 40. minuty, gdy Osmane Sow zamiast dośrodkowywać, wycofał piłkę na 16. metr, a niepilnowany Patrik Hellebrand lewą nogą przymierzył tuż przy słupku bramki gości - i to pomimo faktu, że na linii strzału znajdowało się dwóch graczy GKSu. Niespełna dziesięć minut po zmianie stron było już 2:0 - Górnicy wymienili kilka podań na połowie rywala, aż z lewej strony precyzyjnie dośrodkował Lukáš Ambros - Sondre Liseth musiał w zasadzie jedynie zrobić krok do przodu i przyłożyć głowę, by pokonać bramkarza. Losy meczu w 64. minucie... rozstrzygnął GKS. Katowiczanie mieli piłkę na własnej połowie, wymieniali podania między sobą, aż na zagranie "w światło bramki" zdecydował się Märten Kuusk. Problem przyjezdnych polegał na tym, że Dawid Kudła był w tym momencie ustawiony w narożniku "piątki" i  na nic zdała się nawet jego desperacka interwencja. "GieKSa" zagroziła bramce gospodarzy dopiero w samej końcówce, ale próby zdobycia honorowego gola nie okazały się skuteczne - w 86. minucie Kuusk z dystansu tylko otarł się o poprzeczkę, a w 90.minucie, również po uderzeniu zza pola karnego w spojenie bramki trafił Konrad Gruszkowski.

Górnik tym samym powtórzył wynik sprzed roku, ponownie pokonując derbowego rywala 3:0. A dzięki wygranej zabrzanie - przynajmniej na dzień - awansowali na 2. miejsce w tabeli, tracąc tylko punkt do liderującej Wisły Płock. Z kolei porażka, po piątkowej wygranej Pogoni Szczecin 2:1 z Widzewem w Łodzi, oznacza dla GKSu spadek na 16. lokatę, czyli miejsce w strefie spadkowej.


79. Śląski Klasyk cieszył się ogromnym zainteresowaniem i nie może dziwić, że przy jego okazji zanotowany rekord frekwencji na Arenie Zabrze. Mecz pomiędzy dwoma zgodowymi ekipami pozwalał na zlikwidowanie stref buforowych, co w efekcie dało pełne trybuny - dokładnie 28236 widzów. Katowiczanie przy Roosevelta pojawili się oficjalnie w ok. 4300 osób, wypełniając szczelnie sektor gości, ale również przyznane im sąsiadujące z "klatką" sektory na trybunie północnej. Oczywiście ich liczba z pewnością była większa, bo nie jest tajemnicą, że kibice "GieKS" zasiadali też w innych miejscach stadionu pomiędzy "Żabolami". Na murawie mieliśmy pewne zwycięstwo 3:0, natomiast na trybunach można powiedzieć, że było 2:1 dla gospodarzy. Miejscowi zaprezentowali dwie oprawy: na wyjściu piłkarzy w "młynie" pojawiła się duża sektorówka-koszulka, przy której wraz z pierwszym gwizdkiem rozbłysnęło, na obu poziomach trybuny, kilkadziesiąt (jeśli nie kilkaset?) stroboskopów, natomiast po przerwie zaprezentowano racowisko w barwach zaprzyjaźnionych ekip - na balkonach zapłonęły zielono-czarne świeczki, zaś dolne sektory mieniły się w biało-niebiesko-czerwonych płomieniach. Przyjezdni tego dnia "odpalili" tylko raz - w drugiej połowie prezentując spore racowisko uzupełnione równie pokaźnym flagowiskiem.


23.08.2025; Polska, Ekstraklasa:
Górnik Zabrze - GKS Katowice 3:0 (1:0)
1:0 - Patrik Hellebrand 40'
2:0 - Sondre Liseth 53'
3:0 - Märten Kuusk 64' (s.)

Widzów: 28236



Linki:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz