Po raz drugi w tym sezonie Górnik Zabrze okazał się lepszy od gliwickiego Piasta. Po wyjazdowej wygranej 1:0, tym razem "Trójkolorowi" zwyciężyli na własnym boisku 2:1. A dzięki wygranej Zabrzanie zostali liderem ekstraklasy. Choć na krótko, bo z tego tytułu mogli cieszyć się zaledwie dzień.
Jesienią - a w zasadzie "w rundzie jesiennej", bo ten mecz rozgrywany był pod koniec lipca - w Gliwicach dość długo było... nudno. Mecz rozkręcił się dopiero w końcówce, a jego losy rozstrzygnęła sytuacja z 84. minuty - może nie tyle przypadkowa, co mocno szczęśliwa dla gości. Wtedy to Erik Janža zdecydował się na uderzenie z narożnika boiska, a "dokręconą" do bramki piłkę między nogami przepuścił František Plach. Rewanż w Zabrzu, mimo mroźnej, styczniowej aury (-7 stopni), był zdecydowanie ciekawszy.
Ciekawie zaczęło robić się już pod koniec "pierwszej tercji". W 23. minucie, gdy kibice gospodarzy prezentowali oprawę (o czym dalej), ich piłkarze wyszli na prowadzenie. A przynajmniej tak mogło się wydawać tym kibucom, którzy znaleźli się pod sektorówką. W 23. minucie Maksym Chłań dograł na głowę Rafała Janickiego, a ten trafił do siatki, jednak obrońca Górnika znajdował się na wyraźnym spalonym. Około 120 sekund później, gdy sektorówka "zjeżdżała" w dół, do bramki trafili goście, a chyba zdecydowana większość kibiców z trybuny południowej przeżyła podwójny szok, gdy okazało się, że nie jest to gol wyrównujący, a dający Piastowi prowadzenie. A jego autorem był Quentin Boisgard, który strzałem głową wykorzystał dośrodkowanie Emmanuela Twumasiego z prawego skrzydła.
Podrażniony Górnik próbował jeszcze mocniej i przed przerwą zdołał odrobić straty - do wyrównania doprowadził Janža, który z półdystansu dobił obroniony przez Placha strzał Brandona Dominguèsa. Komplet punktów zapewnił pięć minut po zmianie stron Chłań - ukraiński skrzydłowy zamienił na bramkę podanie Jarosława Kubickiego, czym przypieczętował swój doskonały występ. Bez dwóch zdań 23-latek był najlepszym graczem w to sobotnie popołudnie. Należy jednak dodać, że mimo zdecydowanej przewagi Górnika, Gliwiczanie byli w końcówce bardzo blisko wyrównania - w 89. minucie, po "główce" Jorge Félixa, gospodarzy uratowało spojenie.
Dzięki wygranej Górnik na krótko, bo na jeden dzień, został liderem ekstraklasy, ale po 19. kolejce pozostaje na drugim miejscu w tabeli, bo w niedzielę komplet punktów wywalczyła także Wisła Płock (domowa wygrana 2:1 nad Rakowem Częstochowa). Natomiast Piast dał się wyprzedzić katowickiej GieKSie i spadł z 15, na 16. lokatę. Gliwiczanie mają jednak rozegrany o jeden mecz mniej i już w najbliższy wtorek będą nadrabiać zaległości, gdy na własnym boisku podejmą Lecha Poznań.
Warto dodać, że w starciu Górnika z Piastem ta sama drużyna odniosła dwa zwycięstwa w sezonie po raz pierwszy od pięciu lat. Poprzednio w rozgrywkach 2020/21 dwukrotnie lepszy okazał się Piast - gliwiczanie najpierw wygrali 2:1 w Zabrzu, by na wiosnę wygrać 2:0 na własnym stadionie.
Sobotnie derby, mimo mroźnej pogody, oglądało z trybun 24344 widzów i jest to... najlepszy wynik w tym roku - to oczywiście z przymrużeniem oka, bo na poważnie ta frekwencja nie mieści się w TOP5 Górnika w tym sezonie, co może nieco dziwić. Tym bardziej, że mocno wypełniony był przecież sektor gości - w północno-zachodnim narożniku Areny Zabrze zasiadło 1434 fanatyków, z czego ok. 200 to zgodowicze Gliwiczan (145 z Jastrzębia oraz około 50 z Radomska). Przyjezdni bez oprawy, ale warto wspomnieć o debiutującej fladze "POWIAT GLIWICKI". Z kolei na "młynie" gospodarzy mieliśmy w pierwszej połowie prezentację słynnej już sektorówki, która nie została wpuszczona na Stadion Narodowy podczas meczu Polska - Holandią w listopadzie ubiegłego roku. Torcida przy tej okazji odpaliła białe i czerwone świece dymne, a cały stadion odśpiewał "Mazurka Dąbrowskiego". Warto podkreślić, że był to pierwszy mecz Górnika, na którym w pozdrowieniach pominięto GKS Katowice oraz ROW Rybnik - jest to oczywiście następstwo wydarzeń z grudnia 2025 roku, kiedy obie wymienione ekipy zerwały zgody z Zabrzanami.
31.01.2026; Polska, Ekstraklasa:
Górnik Zabrze - Piast Gliwice 2:1 (1:1)
0:1 - Quentin Boisgard 25'
1:1 - Erik Janža 41'
2:1 - Maksym Chłań 50'
Widzów: 24344
Linki:



















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz